Muszę się wam do czegoś przyznać. Na Wigilię szykuje zawsze całe mnóstwo pyszności, ale i tak jem tylko jedną rzecz. Tylko wtedy smakuje ona jakoś tak wyjątkowo, że podkradam go z talerzy domowników. O czym mowa? O karpiu oczywiście. Mistrzem przygotowywania świątecznego karpia był mój dziadziuś. Przygotowywał go w najprostszy ale najpyszniejszy sposób , jajko bułka i koniec. Ale smażony przez niego karp był tak soczysty w środku a skórka tak chrupiąca z zewnątrz, że było to dla mnie przez ostatnie 4 lata nie do podrobienia. I cały czas zastanawiałam się czemu. I wczoraj to odkryłam, poleciałam więc do sklepu, kupiłam karpia i wzięłam się za testy. I wiecie co. Mam to. A całym sekretem jest dopiekanie karpia w piekarniku – mała prosta zmiana, która zdecydowanie wpływa na smak karpia, a Wy jak przygotowujecie swojego Wigilijnego karpia? Lubicie w ogóle, czy wolicie inne ryby?

Wigilijny karp smażony a`la Igraszki

800 gram filetów z karpia lub dzwonków karpia
2 jajka
1 szklanka bułki tartej
Sól, pieprz
Masło klarowane do smażenia

Karpia oczyszczamy, osuszamy lekko solimy i pieprzymy.
Na talerz wybijamy jajka, rozkłócamy je, lekko solimy i pieprzymy. Na drugi talerz wsypujemy bułkę tartą.
Na patelni rozpuszczamy masło klarowane.
Karpia obtaczamy w jajku a potem w bułce tartej, kładziemy na rozgrzanej patelni i smażymy po 3-5 minut z każdej strony lub do momentu kiedy karp nabierze pięknego złotego koloru. Obsmażonego karpia przekładamy na blachę do pieczenia wyłożona pergaminem, lub posmarowaną masłem i wstawiamy go do piekarnika nagrzanego do 100 stopni na 20-30 minut.
Upieczonego karpia serwujemy od razu, smacznego