Choć wiosna w pełni to mnie naszła ochota na śledzia. Dla mnie to trochę dziwne, bo z reguły zapominam o nim na cały okres wiosenno-letni, dopiero kiedy przychodzą pierwsze chłody zaczyna mi się śnić po nocach. Zastanawiałam się przez chwilę jak go przygotować, żeby był nieco bardziej wiosenny i na myśl przyszła mi od razu śledziowa sałatka szuba rodem z Rosji. Szuba ma wiele swoich wcieleń, każdy przygotowuje ją nieco inaczej, ale podstawowym składnikiem jest oczywiście śledź – solony śledź. Ja i z tym postanowiłam coś zrobić, bo osobiście wole śledzie marynowane o takie tu zastosowałam (odchodzi czas na moczenie śledzi w mleku czy wodzie). Jeśli i Was naszła przy piątku ochota na śledzika to zapraszam 🙂

Szuba czyli sałatka śledziowa a`la Igraszki Losu

4 filety śledzia marynowanego
2 młode buraki
2 młode marchewki
2-3 ogórki kiszone
1 cebula
2-3 jajka
Około 4 łyżek majonezu Kieleckiego
Sól, pieprz

Cebulę kroimy w drobną kostkę, lekko solimy odstawiamy na 20 minut. Odciskamy z nadmiaru wody.
Jajka gotujemy na twardo (10 minut), studzimy i obieramy.
Buraki i marchewkę gotujemy do miękkości. Studzimy, obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach.
Ogórki kiszone i jajka również ścieramy na tarce o grubych oczkach.
Śledzie obieramy ze skóry i kroimy w niedużą kostkę.
Śledzia układamy w salaterce lub 4 szklankach lub słoiczkach. Na śledzia wykładamy warstwę cebuli, na niej odrobinę majonezu, następnie marchewkę, ogórka i buraczki. Na buraczki wykładamy następną warstwę majonezu a wierzch posypujemy startym jajkiem. Sałatka najlepiej smakuje schłodzona więc wstawiamy ja na minimum 4 godziny do lodówki, smacznego 😉