Facebook ostatnio utrudnia życie i to nie tylko bloggerom ale ma jedną funkcję która bardzo lubię. Przypomina wydarzenia z życia, które zupełnie wyleciały nam z głowy. I dziś właśnie natknęłam się na jedno z takich wspomnień. Facebook przypomniał mi o programie Ewy Wachowicz w którym miałam przyjemność wystąpić. Od tego czasu minęły już 3 lata, a sałatka która zaprowadziła mnie do kuchni Ewy nadal pojawia się na naszym stole 😉 Jeśli więc szukacie pomysłu na weekendowe sałatkowelove to polecam tą sałatkę 

Szpinakowa ambrozja z boczkiem i mandarynkami

Opakowanie szpinaku
½ główki sałaty lodowej
Puszka mandarynek w syropie (jeśli uda nam się kupić soczyste, słodkie mandarynki używamy świeżych)
25 dag wędzonego boczku
2 łyżki pestek słonecznika

Dressing:
Sok z ½ pomarańczy
1 łyżka miodu
4 łyżki oliwy

Boczek pokroić w paski i zarumienić go na patelni. Opłukany i osuszony szpinak i sałatę rwiemy i wkładamy do salaterki. Na sałacie układamy odsączone z soku mandarynki, podsmażony boczek a wierzch sałatki posypujemy pestkami słonecznika.
Składniki na dressing łączymy (ja wrzucam wszystko do słoika, zakręcam i wstrząsam wtedy olej i sok ładnie się połączą). Gotowym dressingiem polewamy sałatkę 15 minut przed podaniem aby wszystkie smaki połączyły się w jedną przepyszną całość, smacznego