Czy Wy wiecie, że w lasach pojawiły się już grzyby? Początek czerwca a już można zbierać kurki a nawet prawdziwki – totalne szaleństwo. Niestety w Skarżysku susza i jeśli grzyby są to robaczywe, postanowiłam więc wykorzystać zeszłoroczne zbiory. Grzybów suszonych u mnie dość sporo postanowiłam więc część przerobić na grzybową przyprawę do sosów (wystarczy ususzone grzyby zmiksować np. w młynku do kawy na pył ).  A jak już przyprawa powstała a w sklepie zza lady uśmiechał się przepiękny stek z antrykotu postanowiłam zaszaleć i na wczorajszą kolację było pysznie, o czym może przekonać się sami – polecam to #foodporn w najczystszej postaci ; )

 

Stek pachnący tymiankiem z masłem grzybowym

 

Steki z antrykotu o łącznej wadze około 1 kg

2 ząbki czosnku

6-8 gałązek tymianku

Gruboziarnista sól

Pieprz

1-2 łyżki masła

Masło grzybowe:

½ kostki masła

2/3 szklanki suszonych grzybów

Sól

 

Masło grzybowe: grzyby miksujemy w młynku do kawy na pył. Miękkie masło przekładamy do miseczki, dodajemy zmiksowane na pył suszone grzyby i za pomocą widelca (najłatwiej) mieszamy wszystko razem. Masło doprawiamy do smaku solą.  Wyjmujemy folię spożywczą wykładamy masło, formujemy wałeczek, zwijamy jak cukierek i wkładamy je do lodówki na godzinę.

Steki : na patelnie dodajemy masło, lekko zgniecione ząbki czosnku – smażymy 1 minutę. Na patelnie kładziemy steki, gałązki tymianku i smażymy steki od 2-4 minut z każdej strony (w zależności od ulubionego stopnia wysmażenia mięsa).

Usmażone steki przekładamy na deskę do krojenia, oprószamy solą i pieprzem – odstawiamy na 5 minut aby mięso odpoczęło.

Masło grzybowe wyjmujemy z lodówki kroimy na plasterki.

Steki przekładamy na talerz na każdym układamy plasterki masło grzybowego i serwujemy w towarzystwie np. chrupiącej bagietki, smacznego ; )