Jak wiecie ze wszystkich słodyczy najbardziej lubi śledzie 😉 Eksperymentuje z nimi dość często i na święta oprócz tych sprawdzonych hitów zawsze pojawia się coś nowego. I tak też będzie i w te święta. Tym razem pojawią się te przygotowane w azjatyckim stylu, pachnące świeżym imbirem, z nutką chilli i chrypiącym sezamem który nadaje im charakteru. Powiem tak przepis koniecznie do zapisania, udostępnienia dalej i wypróbowania – powiadam Wam warto <3

Śledzie z sezamem i kolendrą

4 filety śledzia marynowanego
1 marchewka
5 cm kawałek świeżego imbiru
1 garść świeżej kolendry
1 czerwona papryczka chili
1 szalotka
2 łyżki sezamu
Olej około 2/3 szklanki
2 łyżeczki oleju sezamowego

Filety śledziowe obieramy ze skóry kroimy na kawałki na 1 kęs. Marchewkę obieramy kroimy na zapałkę. Szalotkę kroimy w cienkie piórka, a papryczkę chili i obrany imbir w paseczki.
Olej łączymy z olejem sezamowym – mieszamy.
W słoiku układamy warstwę śledzi na nich odrobinę marchewki, chilli, imbiru, kolendry i szalotki, wsypujemy ziarna sezamu i ponownie układamy warstwę śledzi i powtarzamy przekładanie aż do wykończenia składników.
Śledzie posypujemy sezamem, zalewamy oliwą (ma przykryć dokładnie śledzie i dodatki) o tak przygotowane wstawiamy na minimum 12 godzi do lodówki do przegryzienia się składników, a potem zjadamy ze smakiem, smacznego 😀