W końcu poczułam się na tyle dobrze, że w końcu poszłam pobuszować w sklepach. Lubię ten czas bo pojawia się dużo owoców za których smakiem tęskniłam całe lato. Bo choć i latem mango na półkach sklepowych się znajdzie to tak jak pomarańcze czy mandarynki teraz smakują najlepiej A jak mango to oprócz deserów na stole nie może zabraknąć zeszłorocznego hitu świątecznego stołu czyli śledzi. Zapewniam Was, że w tej oryginalnej odsłonie są przepyszne i warte testów przed świętami 

Śledzie z mango i chilli 

4 filety śledzia marynowanego
½ mango
½ limonki
1 papryczka chilli
1 garść świeżej kolendry
Olej (około 1 szklanki)

Śledzie obieramy ze skorki i kroimy na kawałki na 1 kęs.
Mango obieramy i kroimy w kostkę. Limonkę kroimy najpierw na plasterki a potem kroimy je jeszcze na 4 części. Papryczkę chilli i kroimy w cienkie plasterki.
W słoiku układamy warstwę śledzi, na nich układamy część mango, limonki, chilli i kolendry, następnie układamy warstwę śledzia i wszystkie składniki. Czynność powtarzamy aż do wypełnianie się słoika, ale staramy się układać tak, aby na samych wierzchy znalazły się nie śledzie a dodatki.
Śledzie zalewamy olejem, słoik zakręcamy i odstawiamy na minimum 6 godzin a najlepiej na całą noc, smacznego 😉