Wiecie, że jutro już koniec karnawału? Ten czas biegnie tak szybko, że zanim się człowiek obejrzy będą wakacje. Ale zanim święta i one czeka nas Środa Popielcowa ze śledzikiem w roli głównej. Dziś mam dla was propozycję na śledzika z ananasem ale nieco innego niż dobrze Wam znany śledź z curry. Dzisiejsza wersja zawiera w sobie soczyste rodzynki i chrupiące orzechy, musicie jej koniecznie spróbować 

Śledź z ananasem, rodzynkami i orzechami

250 gram śledzia marynowanego
½ puszki ananasa
1/3 szklanki rodzynek
¼ szklanki posiekanych orzechów włoskich
3 łyżki Majonez Kielecki
1 łyżka jogurtu naturalnego
Sól, pieprz

Rodzynki zalewamy gorącą wodą, odstawiamy na 15 minut, odsączamy na sitku, odstawiamy.
Ananasa odsączamy z zalewy i kroimy w kostkę. Śledzia obieramy ze skórki i każdy filet kroimy na 4 kawałki.
W miseczce łączymy ze sobą majonez i jogurt, mieszamy aż do połączenia się składników. Sos doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Do pojemnika, słoiczka lub salaterki nakładamy porcję sosu, na nim układamy śledzie następnie ananasa, rodzynki i orzechy, wlewamy kolejną porcję sosu i układanie powtarzamy od początku aż do skończenia składników, ale tak aby ostatnią warstwę tworzył sos. Tak przygotowanego śledzia wstawiamy do lodówki na minimum 3 godziny a najlepiej na noc, smacznego