No i zaczynamy weekend Andrzejkowy za parę godzin 😉 Idziecie gdzieś, robicie domówkę czy planujecie wieczory przed telewizorem? Jeśli szukacie pomysłu na to pod jakim hasłem urządzić domówkę to co powiecie na powrót do PRL? Ja mam dla Was śledzika pod zimną 100, a Madzia z My pink plum pomoże Wam zatroszczyć się o oprawę imprezy 😉 pod tym linkiem znajdziecie cudowne naklejki do wydrukowania nie tylko na napoje. To co do dzieła i samych pozytywnych emocji i optymistycznych wróżb 😉

Śledź w oleju z cebulą i żurawiną 

250 gram solonego śledzia
1 szklanka mleka
½ szklanki wody + 1,5 szklanki wody
½ szklanki octu
1-1,5 szklanki oleju
3 łyżki suszonej żurawiny
1 cebula
2 liście laurowe
3 ziela angielskie
2 ziarenka czarnego pieprzu

Śledzia zalewamy szklanką mleka wymieszanego z ½ szklanki wody i odstawiamy na minimum 3-4 godziny. Śledzia wyjmujemy z mleka i przekładamy go do miseczki i zalewamy wodą wymieszaną z octem i tak śledzia trzymamy około 2 godzin. Wyjmujemy z zalewy i każdy filet kroimy na 3-4 kawałki.
Żurawinę przesypujemy do kubeczka , zalewamy ją wrzątkiem i odstawiamy na 15 minut, odcedzamy i odstawiamy do przestygnięcia.
Cebulę kroimy w cienkie pół talarki.
W słoiku lub salaterce układamy śledzia, na nim cebulę i żurawinę i tak do momentu skończenia się składników. W boki wkładamy liście laurowe, ziela angielskie i ziarna pieprzu – wszystko zalewamy oliwą. Tak przygotowanego śledzia odstawiamy na minimum 12 godzin do lodówki, smacznego 😉