Na całe lato o nim zapomniałam. O tym w śmietanie, w curry i tym z cebulką, zapomniałam o nim chociaż go uwielbiam. Przyszły chłodniejsze dni i nagle poczułam nieodpartą chęć na pysznego, wyjątkowego… śledzika 😉 Nie wiem jak to jest u Was, czy Wy też o nim zapomnieliście, ale jeśli tak to najwyższy czas sobie o nim przypomnieć. A jak nie to i tak warto go zrobić bo ten jest przepyszny – pachnący imbirem i kuszący słodyczą 😉

Śledź marynowany z imbirem w sosie teriyaki

4 filety śledzi marynowanych
1 mała cebula (może być czerwona)
1 ząbek czosnku
3 łyżki sosu teriyaki
2 łyżki miodu
Sok z ½ cytryny
1 łyżeczka startego na drobnej tarce imbiru
Olej

Śledzia obieramy ze skóry i kroimy na kawałki.
Cebule kroimy w plasterki.
Do miseczki wlewamy sos teriyaki, miód i sok z cytryny, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i starty na tarce imbir- mieszamy aby uzyskać jednolity sos.
Śledzia układamy w słoiku lub salaterce, na wierzchu kładziemy plasterki cebuli i zalewamy częścią sosu, czynność powtarzamy aż do momentu skończenia się składników, całość zalewamy olejem tak aby śledzie w całości były przykryte.
Tak przygotowane śledzie odstawiamy na minimum 6 godzin do lodówki.