Za kilka godzin czekają nas kolejne piłkarskie emocje i mecz Polskiej Reprezentacji. Niektórzy twierdzą, że to mecz o wszystko i trochę tak jest, ale głęboko wierzę, że kolejny nie będzie meczem o honor a o zwycięstwo. Aby kibicować z całych sił przyda się coś konkretnego do zjedzenia, ja proponuje Wam skrzydełka- idealne do podgryzania i ogryzania w trakcie jednym okrzykiem  POLSKA GOLA, a drugim Do BOJU. Przygotujcie ich większą ilość, bo są tak dobre, że znikają zanim pojawią się na stole 🙂

 

Skrzydełka w sosie pomarańczowym z chili

 

1kg skrzydełek z kurczaka

1 jajko

Około 1 szklanki mąki pszennej

Sól, pieprz

Olej do smażenia

Sos pomarańczowy:

1 szklanka soku pomarańczowego

2-8 łyżek sosu chili ( dostosowujemy do swojego podniebienia i wytrzymałości kubków smakowych )

1-2 ząbki czosnku

2 łyżeczki cukru

1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

2 łyżki zimnej wody

Opcjonalnie

1 łyżka posiekanego szczypiorku

1 łyżka ziaren sezamu

 

Skrzydełka płuczemy, osuszamy. Odcinamy lotki i dzielimy skrzydełka na pół, Oprószamy je solą i pieprzem.

W miseczce rozkłócamy jajko – lekko je solimy. Mąkę wsypujemy do reklamówki. Na głęboką patelnie wlewamy olej, rozgrzewamy go.

Skrzydełka obtaczamy w jajku, następnie wkładamy je do reklamówki z mąką, zakręcamy ją i mocno potrząsamy. Ze skrzydełek strącamy nadmiar mąki i porcjami kładziemy na rozgrzany tłuszcz. Smażymy od 4-6 minut z każdej strony. Usmażone skrzydełka przekładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym.

Na czysta patelnie wlewamy sok pomarańczowy, dodajemy cukier, sos chili i przeciśnięty przez praskę czosnek – gotujemy 2-3 minuty. Mąkę ziemniaczaną rozrabiamy z wodą wlewamy na patelnie z sosem pomarańczowym – mieszamy. Sos próbujemy i jeśli jest potrzeba dosładzamy go cukrem.

Odsączone z nadmiaru tłuszczu skrzydełka przekładamy na patelnie z sosem i dokładnie go nim pokrywamy. Posypujemy szczypiorkiem i sezamem, przekładamy na talerz i serwujemy, smacznego 😉