Wiem, że robię się trochę monotematyczna i że co mecz Polski to ja Wam skrzydełka! Przepraszam was, ale uważam, że nic tak nie pasuje do tej piłkarskiej atmosfery jak skrzydełka w jednej ręce a piwo w drugiej 😉 Na dzisiejsze spotkanie Polski z Ukrainą proponuje chrupiące w nieco lżejszej formie , bo pieczone! Tak pieczone i naprawdę zapewniam, Was, że nie poznacie różnicy, a smak Was zachwyci! Nie przedłużając Wy najpierw czytacie przepis, potem biegniecie na zakupy, pieczecie skrzydełka a o 18.00 zagrzewamy Reprezentację bo boju 😉

Skrzydełka pieczone z czosnkiem i manchego

1,5 kg skrzydełek
½ łyżeczki kminu rzymskiego
½ łyżeczki ostrej papryki
Sól, pieprz
¼ szklanki bułki tartej
½ szklanki startego sera manchego (około 100 gram – można zastąpić parmezanem)
3 ząbki czosnku
1 łyżeczka oregano

Skrzydełka myjemy, osuszamy, usuwamy lotkę, a skrzydełka dzielimy na pół. Skrzydełka oprószamy solą, pieprzem, kminem rzymskim i ostrą papryką.
W misce łączymy ze sobą starty na drobnych oczkach ser manchego i bułkę tartą. Do sera i bułki dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i oregano – wszystko starannie mieszamy. Do tak przygotowanej mieszanki wkładamy przyprawione wcześniej skrzydełka i dokładnie je obtaczamy.
Panierowane skrzydełka układamy na blaszce wyłożonej pergaminem i wstawiamy je do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 25-30 minut.
Upieczone skrzydełka serwujemy z ulubionym sosem – u mnie jogurtowo-czosnkowym, smacznego 😉


Przepis bierze udział w konkursie LAYMAN OD KUCHNI – BITWA NA PRZEPISY www.layman.pl/bitwa-na-przepisy