Ambitne weekendowe plany wzięły w łeb… Zamiast pichcenia, sprzątania oddałam się błogiemu lenistwu. Było czytanie (co powiecie na konkurs z książką w ramach #wyzwanietoczytanie ?) , leżenie, spanie, ale i spacer po lesie się trafił. Z racji tego, że całe przygotowania Wielkanocy dopiero przede mną (przecież Święta nie odbędą się jak okna nie zostaną umyte) postanowiłam od samego rana czerpać z życia małe przyjemności, a czy jest coś lepszego od filiżanki kawy i kawałka sernika? Moim zdaniem nie, jeśli Waszym też to koniecznie zapiszcie sobie ten przepis. Aha jedna uwaga, nie idźcie moim śladem i nie krójcie ciasta gorącego – bo choć pyszne już tak ładnie się nie prezentuje 😉

Sernik z kajmakiem i orzechami

Spód:
220 gram herbatników
100 gram masła

Masa serowa:
1 kg sera białego 3 krotnie mielonego lub z wiaderka
4 jajka
½ -2/3 szklanki cukru
1 laska wanilii

Dodatkowo:
1 puszka kajmaku
1 szklanka orzechów włoskich

Herbatniki rozdrabniamy za pomocą wałka lub malaksera na pył. Masło rozpuszczamy, lekko studzimy, wlewamy do rozkruszonych herbatników – mieszamy. Powstałe ciasto wykładamy na tortownicę wyłożoną papierem do pieczenia i wylepiamy nim dokładnie spód (ciasto ugniatamy spodem szklanki). Spód wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy go 8 minut.
Masę kajmakową przekładamy do rondelka podgrzewamy ją. Orzechy włoskie siekamy na mniejsze kawałki.
Do miski wbijamy jajka dodajemy cukier i ubijamy je na puszystą masę. Następnie dodajemy ziarna z wanilii i ser – miksujemy aż do uzyskania gładkiej masy.
Podpieczony spód wyjmujemy z piekarnika wylewamy na niego podgrzany kajmak, na nim układamy posiekane orzechy a na wszystko wylewamy masę serową.
Tak przygotowane ciasto wstawiamy ponownie do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy go 30-45 minut.
Po upieczeniu sernik zostawiamy do całkowitego wystygnięcia (najlepiej schować go do lodówki na noc), a następnie serwujemy w towarzystwie filiżanki ulubionej kawy lub herbaty, smacznego 😉