Czy Wy też obiecujecie sobie, że w weekend pośpicie do 12 a potem pobudka o 5 rano i koniec ze spaniem? Nie? No to Wam zazdroszczę, ale jeśli macie tak jak ja to łącze się z Wami w bólu. Mnie dzisiejsza bezsenność wygnała do kuchni i wzięłam się za pieczenie angielskich bułeczek (nie tylko) śniadaniowych – sconesów . To delikatne, bułeczki które nie wymagają wielkiego nakładu pracy, a które swoim zapachem i smakiem zaskoczą każdego domownika zwłaszcza, kiedy podamy je z domowym dżemem na leniwe (dla niektórych) niedzielne śniadanie 😉

Scones – szybkie angielskie bułeczki

1 szklanka mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
¼ szklanki cukru
¼ kostki masła
1 jajko
½ szklanki mleka
Szczypta soli

Mąkę przesiewamy razem z proszkiem do pieczenia – dodajemy sól i cukier – mieszamy. Do mąki dodajemy pokrojone w kostkę masło i siekamy składniki aż do uzyskania konsystencji piasku. Wtedy do ciasta dodajemy jajko wymieszane wcześniej z mlekiem (trochę zostawiamy do posmarowania bułeczek przed pieczeniem) i zagniatamy jednolite ciasto. Jeśli ciasto zbyt klei się do rąk podsypujemy je mąką.
Zagniecione ciasto rozwałkowujemy na grubość około 1,5 cm, za pomocą szklanki wycinamy bułeczki i układamy je na blaszce wyłożonej pergaminem. Wierzch bułeczek smarujemy resztą mleka wymieszanego z jajkiem.
Tak przygotowane bułeczki wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy je około 12 minut lub do uzyskania pięknego złotego koloru.
Upieczone bułeczki przekładamy do koszyczka i serwujemy na leniwe śniadanie, smacznego ;D