Raz pada raz nie, liczę że popołudniu opady deszczu nas ominą. Zaplanowaliśmy sobie grilla i ognisko i liczę, że nie będę musiała jednak w domu odpalać piekarnika. Na grillu pojawi się ta sałatka (którą możemy przygotować również na patelni grillowej, nic nie straci ze swojego smaku), która od jakiegoś czasu zaskakuje moich gości. Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu 😉 Pięknego weekendu Kochani 

Sałatka z makaronem ryżowym i grillowaną wołowiną po wietnamsku

250 gram wołowiny (udźca bądź ligawy)

Marynata:
2 łyżki sosu sojowego jasnego
2 łyżki sosu rybnego
2 łyżeczki oleju sezamowego
2 łyżeczki miodu

Dodatkowo:
1 opakowanie makaronu ryżowego
1 ogórek
½ szklanki orzeszków ziemnych
1 garść kiełków
1 garść listków mięty
1 garść listków kolendry

Sos:
¼ szklanki octu ryżowego (może być też jabłkowy)
1/ szklanki cukru
Sok z 1 limonki
1 łyżeczka sosu rybnego
2 papryczki chili
1 ząbek czosnku

Przygotowania zaczynamy od przygotowania marynaty – wszystkie składniki mieszamy ze sobą w miseczce aż do momentu rozpuszczenia się miodu. Do tak przygotowanej marynaty wkładamy pokrojone na cienkie plasterki mięso. Wołowinę marynujemy minimum 1 godzinę.
Makaron przygotowujemy zgodnie z zaleceniem producenta- odcedzamy, odstawiamy.
W kubeczku mieszamy składniki sosu tj. ocet, cukier, sok wyciśnięty z 1 limonki, przeciśnięty przez praskę czosnek i posiekaną drobno papryczkę chili – mieszamy do momentu rozpuszczenia się cukru.
Orzeszki prażymy na suchej patelni, odstawiamy na bok. Umytego ogórka kroimy w plasterki.
Zamarynowane mięso nabijamy na patyczki do szaszłyków i grillujemy je na mocno rozgrzanym grilli po 2-4 minut z każdej strony (w zależności od tego jak mocno mięso ma być wysmażone).
Do salaterki nakładamy makaron, układamy na nim pokrojonego ogórka, prażone orzeszki i szaszłyki z wołowiny, skrapiamy wszystko przygotowanym sosem i posypujemy listkami mięty i kolendry, serwujemy, smacznego ;D