Przygotowywanie zamrażalnika na nowy sezon może przynieść pewne korzyści. Można znaleźć tam nie lada skarby – ja np. znalazłam żabie udka…. Żeby było śmiesznie nikt nie chce się przyznać do ich zakupu a szkoda, bo chętnie bym ich spróbowała, a te niestety straciły ważność. Daty ważności nie stracił za to mintaj i wczoraj był głównym składnikiem kolacji. Jeśli pomysłu na rybę Wam brak, to może skusicie się na rybne pulpeciki? 😉

Pulpeciki rybne pachnące kolendrą

400-500 gram filetów z białej ryby (u mnie mintaj)
1 łyżeczka curry
1 jajko
1 łyżka posiekanego szczypiorku
½-1 papryczka chili
2 łyżki posiekanej kolendry
Około ½ szklanki mąki
Skórka otarta z ½ limonki lub cytryny
Sól, pieprz

Rybę myjemy, dokładnie oczyszczamy z ości (jeśli są) i osuszamy. Za pomocą ostrego noża rybę siekamy najdrobniej jak się da – przekładamy do miski. Do pokrojonej ryby wbijamy jajko, dodajemy curry, posiekaną kolendrę i szczypiorek, skórkę otartą z limonki i posiekaną chilli- doprawiamy solą i pieprzem.. Wsypujemy najpierw połowę mąki i starannie wszystko mieszamy. Jeśli konsystencja ciasta jest zbyt luźna dodajemy więcej mąki. Lekko wilgotnymi dłońmi nabieramy porcję ciasta i formujemy pulpeciki.
Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy pulpeciki po 5-8 minut z każdej strony (na niezbyt dużym ogniu). Usmażone pulpeciki odsączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym. Serwujemy z ulubionym sosem np. słodkim chilli lub ulubionymi surówkami np. z białej kapusty w chińskim stylu, smacznego 😉