Kto nie ryzykuje nie pije szampana, ja wczoraj zaryzykowałam na maxa na konkursie Barilla przygotowując potrawę której nigdy wcześniej nie robiłam. Tym razem na podium nie stanęłam, ale dzięki Waszemu wsparciu (za co bardzo, bardzo Wam dziękuje, dodaliście mi skrzydeł) ugotowałam makaron idealnie  Ten konkurs to kolejne cudowne doświadczenie i kolejne super spotkania z ludźmi którzy zakręceni są na punkcie kuchni – w przyszłym roku na bank spróbuje powalczyć o finał raz jeszcze a dziś z całego  gratuluje Kai zwyciężczyni konkursu 😉 A w nagrodę za sobotę pełną emocji dziś leniwa niedziela zaczęta pysznym puddingiem, którego warto spróbować (owoce możecie zmienić na dowolne). Pięknego dnia Kochani i jeszcze raz DZIĘKUJE 

Pudding chia z jeżynami, borówkami i nutką kokosa

¼ szklanki nasion chia
2/3 szklanki mleka
200 ml jogurtu greckiego
2-3 łyżki miodu
½ szklanki borówki amerykańskiej
½ szklanki jeżyn
2-3 łyżki wiórków kokosowych
Kilka listków mięty lub melisy (opcjonalnie)

Mleko mieszamy w miseczce razem z jogurtem i miodem. Kiedy wszystkie składniki się połączą wsypujemy nasiona chia – mieszamy raz jeszcze bardzo dokładnie i wstawiamy wszystko do lodówki na 4-6 godzin a najlepiej na całą noc.
Borówki jeżyny płuczemy, odsączamy na sitku i mieszamy.
Wiórki kokosowe prażymy na patelni aż nabiorą pięknego złotego koloru.
Kiedy nasiona napęcznieją – mieszamy raz jeszcze i nakładamy po 1 łyżce do 4 szklanek. Na masę kładziemy po porcji owoców, na nie kładziemy następną porcję puddingu i znowu owoce. Posypujemy wszystko prażonymi wiórkami, dekorujemy owocami listkami mięty. Przed podaniem deser możemy jeszcze schłodzić, smacznego