Są tu osoby które mają wędzarnie, bo dziś coś specjalnie dla nich. Wędzone pstrągi pachnące ziołami 😉 Spokojnie, jeśli nie macie wędzarni spokojnie możecie upiec w piekarniku tak zamarynowane ryby – też będą fantastyczne. Za wędzonymi rybami nigdy nie przepadałam , wyjątkiem był wędzony łosoś. Odkąd mamy wędzarnie

eksperymentujemy zarówno z mięsami, serami ale także rybami właśnie. Wędzone pstrągi od razu podbiły nasze serca i kubki smakowe i wiem, że i Wam przypadną do gustu. Nadają się zarówno na obiad, ale sprawdzą się jako dodatek do past, makaronu czy sałatek, polecam 🙂

 

Pstrągi wędzone z ziołami

 

10 szt. świeżych pstrągów

3 pęczki natki pietruszki

2 opakowania suszonego tymianku

Skórka otarta z 1 cytryny

Sok z 2 cytryn

2 główki czosnku

10 łyżeczek soli

 

Pstrągi patroszymy, usuwamy łuski, myjemy i osuszamy.

W misce łączymy sól posiekaną natkę pietruszki, suszony tymianek, sok i skórkę z cytryny – mieszamy. Do każdego pstrąga wkładamy 1 łyżkę mieszanki. Pstrągi przekładamy do dużego pojemnika lub reklamówki. Jeśli zostaną nam przyprawy wsypujemy je do pojemnika z pstrągami. Pstrągi marynujemy minimum 3 godziny, a najlepiej całą noc.

Pstrągi wyjmujemy z marynaty i osuszamy je dokładnie ręcznikiem papierowym ( w środku zostawiając zioła).  Pstrągi nadziewamy na haczyki.

Wędzarnie nagrzewamy przez 40-60 minut. Osuszone pstrągi wieszamy w wędzarni i wędzimy je 2 godziny w temperaturze 50 stopni.  Po tym czasie temperaturę zwiększamy do 70 stopni i podpiekamy pstrągi przez 10 minut.

Uwędzone ryby powinny ostygnąć, ale ja podaje je od razu z pieczywem czosnkowym, smacznego ; )

UWAGA! Zamarynowane w ten sposób pstrągi możemy też piec, po osuszeniu, zawijamy je w folię aluminiową i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni, pieczemy 20 minut. Aby podpiec skórkę możemy folię odwinąć, zwiększamy temperaturę do 200 stopni i pieczemy jeszcze 5-10 minut.