Zauważyliście, że w tym roku wszystkie owoce i warzywa pojawiają się szybciej i jeszcze szybciej znikają? Jeszcze chwila a o botwince będziemy mogli pomarzyć – zanim jednak to nastąpi trzeba koniecznie nacieszyć się jej smakiem. Zupa botwinka to podstawa ale polędwiczka faszerowana delikatnym serkiem z dodatkiem botwinki też warta jest uwagi – przekonajcie się sami : )

 

Polędwiczka wieprzowa faszerowana ricottą i botwinką

 

2 polędwiczki wieprzowe  QAFP(około 800 gram )

1 łyżeczka papryki słodkiej

½ łyżeczki papryki ostrej

Sól, pieprz

Nadzienie:

1/2 opakowanie serka ricotta

1 ząbek czosnku

½ pęczka botwinki

1 łyżeczka masła

1/5 szklanki wody

Sól, pieprz

 

Nadzienie: na patelni rozpuszczamy masło i przesmażmy na nim posiekany drobno ząbek czosnku i posiekane drobno łodyżki botwinki. Kiedy czosnek i botwinka lekko się zeszklą wlewamy wodę i dusimy łodyżki około 4-5 minut. Posiekane drobno liście botwinki dodajemy na patelnie i wszystko razem dusimy jeszcze 2 minuty. Odstawiamy do przestygnięcia. Ostudzoną botwinkę mieszamy z serkiem ricottą, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Polędwiczki QAFP myjemy, oczyszczamy i osuszamy. Każdą z nich kroimy na pół. Każdą połowę nacinamy w połowie i delikatnie rozbijamy. Środek oprószamy solą i pieprzem. Na środek każdego kawałka nakładamy porcję farszu i zwijamy jak roladkę. Każdą polędwiczkę zwija żujemy sznureczkiem lub spinamy wykałaczkami. W miseczce  łączymy ze sobą paprykę słodką i ostra. Każda nafaszerowaną polędwiczkę oprószamy solą, pieprzem i mieszanką papryk.

Na patelni rozgrzewamy olej i smażmy na złoty kolor polędwiczki po 4-6 minut z każdej strony. Usmażoną polędwiczkę przekładamy na deskę i odstawiamy na 5 minut aby mięso odpoczęło.

Gotową polędwiczkę kroimy w plastry, serwujemy z młodymi ziemniaczkami z wody i ulubioną surówką, smacznego 😉