Kto by pomyślał , że już tylko równy tydzień dzieli nas od Wigilii. Ten czas pędzi tak nieubłaganie szybko, że zaczynam nie nadążać. Usiadłam więc wczoraj z kalendarzem i zaczęłam skrupulatne planowanie przedświątecznych działań – tak aby nie oszaleć i nie rzucać szklankami w wigilijny poranek 🙂  Powstał tygodniowy plan w którym jeszcze podsuwać Wam będę pomysły na wigilijne i świąteczne dania – oczywiście takie, które spokojnie będziecie mogli zrobić z dnia na dzień. Startujemy z tym, który wymaga kilku dni, ale jeśli zaczniecie robić go dziś czy jutro spokojnie dojrzeje, aby w świąteczny poranek cieszyć Was sowim smakiem J

 

Polędwiczka suszona w czosnku niedźwiedzim

 

1 polędwiczka wieprzowa a wadze około 500 gram

Około 1/3 szklanki cukru

Około 1/3 szklanki soli

2 łyżki czosnku niedźwiedziego (lub dowolnych ulubionych przypraw)

 

Polędwiczkę myjemy, osuszamy dokładnie ręcznikiem papierowym. Osuszoną polędwiczkę nacieramy dokładnie solą , przekładamy do miski lub keksówki i odstawiamy na 8 godzin do lodówki. Po 8 godzinach z miski wylewamy wodę, która wyciekła z mięsa, polędwiczkę płuczemy z nadmiaru soli, osuszamy i obtaczamy dokładnie w cukrze, po czym wkładamy go z powrotem do lodówki na 8 godzin. Ponownie odlewamy nadmiar wody, jeśli jest taka konieczność tzn. jeśli nadal z mięsa wychodzi dużo wody czynności powtarzamy. Jeśli jednak wody w mięsie prawie już nie ma obtaczamy je w ulubionej mieszance przypraw (u mnie w suszonym czosnku niedźwiedzim). Tak przyprawione mięso wstawiamy na 8 godzin do lodówki.
Po tym czasie mięso przekładamy do podkolanówki, zawiązujemy ją dokładnie i mięso wieszamy w przewiewnym suchym miejscu na okres około 5-7 dni (w zależności od tego jak wysuszone mięso lubimy). Po tym okresie mięso będzie gotowe do konsumpcji, smacznego 🙂