Kochani prośba jest! Trzymajcie dziś z całych sił za mnie kciuki i za to, żeby makaron ugotował się al dente  Nie wiem czy się chwaliłam ale dostałam się do finału konkursu www.barillacup.pl i pędzę właśnie do Warszawy aby powalczyć o podium  A ponieważ ja będę mieć dzień makaronowy to i Wam postanowiłam makaron polecić. To taki pomysł na wykorzystanie resztek makaronu z sosem ale możecie ugotować wszystko od podstaw 

Placuszki z makaronu z wołowym ragoût

1 opakowanie makaronu spaghetti Barilla
½ szklanki startego parmezanu + ½ szklanki do serwowania
2 jajka
Około 2 – 3 łyżek bułki tartej

Wołowe ragoût:
250 gram mielonej wołowiny
1 marchewka
1 cebula
2 liście laurowe
2 ziela angielskie
1 puszka pomidorów
2 ząbki czosnku
250 ml bulionu wołowego
1 garść świeżego oregano
Oliwa z oliwek
Sól, pieprz

Ragoût – na patelnie rozgrzewamy odrobinę oliwy i przesmażamy na niej na złoty kolor mieloną wołowinę. Kiedy mięso zmieni ładnie kolor dodajemy do niego pokrojoną w kostkę marchewkę i cebulę i posiekany czosnek – smażmy 5 minut. Do mięsa i warzyw dodajemy ziele angielskie, liście laurowe, zalewamy wszystko bulionem, przykrywamy pokrywką, zmniejszamy ogień i dusimy 30 minut. Do mięsa dodajemy pomidory i dusimy wszystko razem jeszcze 15 minut. Odkrywamy pokrywkę doprawiamy sos do smaku siole i pieprzem i gotujemy jeszcze 15 minut – cały nadmiar płynów musi odparować – sos ma być gęsty.
Makaron gotujemy zgodnie z zaleceniem producenta, odcedzamy i nożem kroimy go na mniejsze kawałki.
Pokrojony makaron łączymy starannie z sosem – odstawiamy do wystygnięcia.
Do zimnego makaronu z sosem wbijamy jajka, wsypujemy ½ szklanki parmezanu, dodajemy posiekane oregano i bułkę tarta – starannie wszystko łączymy. Lekko wilgotną dłonią nabieramy porcję makaronu (jeśli jest zbyt mało kleisty dodajemy więcej bułki tartej) i formujemy w dłoniach placuszki. Placuszki kładziemy na gorącej patelni z odrobiną oliwy i smażymy je po 2-4 minut z każdej strony aż ładnie się zarumienią. Usmażone placuszki układamy na ręczniku papierowym aby odsączyć nadmiar tłuszczu.
Placuszki posypujemy parmezanem, dekorujemy oregano i serwujemy, pyszne są zarówno na ciepło, jak i na zimno, smacznego