Piękna pogoda za oknem postanowiłam więc to jakoś uczcić. A, że dziś kawy pić sama nie będę postanowiłam zaszaleć na słodko. Deser cudowny w swojej prostocie, pyszny i szybki w wykonaniu. Do tego łączy sobie w sobie smaki lata i smaki jesieni. Możecie przygotować go z brzoskwiń czy moreli latem, a jesienią sprawdzą się te duże, soczyste śliwki, które wciąż można dostać w sklepach. Także do kawy i po prostu na słodkie małe co nieco polecają się zapiekana owoce 

Pieczone brzoskwinie/ śliwki z lawendą, jogurtem i miodem

4 szt. brzoskwiń lub 8 szt. dużych śliwek
2-3 gałązki lawendy lub 1 łyżeczka suszonej
1 łyżeczka cukru
¼ szklanki białego wina (można pominąć)
Sok i skórka z ¼ cytryny
1 łyżka masła
1 duży jogurt grecki
4 łyżki miodu
Skórka otarta z 1 limonki

Brzoskwinie/ śliwki kroimy na pół i usuwamy pestki.
Naczynie żaroodporne smarujemy masłem i układamy na nich połówki owoców. Owoce oprószamy cukrem i skórką otartą z cytryny. Układamy na nich gałązki lawendy, skrapiamy sokiem z cytryny i podlewamy winem – wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni pieczemy 15-20 minut.
Na 4 talerzyki wykładamy jogurt naturalny. Na jogurcie układamy upieczone połówki owoców. Na owoce ścieramy odrobinę skórki z limonki. Każdą porcję polewamy odrobiną miodu o serwujemy, smacznego 😉