Jesteście Kochani wiecie to? Tylu e-maili i wiadomości dotyczących przepisów, próśb i opinii nie miałam dawno. Cieszy mnie to niezmiernie bo znaczy, że w święta Igraszki Losu pojawią się w Waszych domach 🙂 Waszym największym zainteresowaniem cieszą się alkohole i śledzie oczywiście, ale było kilka pytań o to co podać na świąteczny obiad, aby wywołać efekt wow. Powiem tak od razu przyszła mi do głowy kaczka, potem pojawiła się gęś ale postawiłam na pospolity filet z kurczaka J Zaskoczeni? Ja trochę też ale powiem Wam, że w tej wersji wygra z niejedną, elegancką potrawą. Tylko jest zasada, nie krójcie jej  od razu po wyjęciu z piekarnika dajcie jej przynajmniej 15 minut aby odpoczęła wtedy nie będzie się rozpadać. A teraz nie przedłużając, abyście zdążyli jeszcze w sklepie zrobić zakupy zapraszam na przepyszną świąteczną pieczeń 🙂

 

Pieczeń drobiowa z mięsem mielonym i żurawiną

 

12 cieniutki plasterków boczku wędzonego

3 filety z kurczaka

250-300 gram mielonego mięsa wieprzowego

1 cebula

Skórka otarta z 1 pomarańczy

1 malutka gałązka rozmarynu

Sól, pieprz

Oliwa

2/3 szklanki świeżej żurawiny

1-2 łyżki cukru

Sok  z 1 pomarańczy

1 łyżka bułki tartej

 

Na patelnie wsypujemy cukier, wyciskamy sok z pomarańczy i dodajemy pokrojoną żurawinę. Zagotowujemy, zmniejszamy ogień i gotujemy 3-4 minuty aż sos zgęstnieje – odstawimy do przestygnięcia.

Cebule siekamy w drobną kostkę, przesmażamy ją na złoty kolor na odrobinie oleju – odstawiamy do przestygnięcia. Mięso mielone przekładamy do miski dodajemy do niego przestudzoną cebulę, posiekany rozmaryn, skórkę z pomarańczy  i bułkę tartą – wszystko starannie mieszamy. Doprawiamy mięso do smaku solą i pieprzem, jeszcze raz mieszamy.

Pierś z kurczaka płuczemy, osuszamy i kroimy wzdłuż na kotlety (ma powstać ich 6 ). Kotlety oprószamy solą i pieprzem.

Na blacie rozkładamy folię spożywczą. Układamy na niej plasterki boczku. Na boczku rozsmarowujemy doprawione wcześniej mięso mielone.  Na mięso wykładamy przestudzony sos żurawinowy a nam układamy kotlety z kurczaka.

Delikatnie zaczynamy zwijać roladę. Zawijamy ją w folii w cukierek i wstawiamy do lodówki na godzinę.

Po tym czasie wyjmujemy ją delikatnie z folii. Na patelnie rozgrzewamy odrobinę oliwy i obsmażamy na niej na złoty kolor roladę. Zanim ją położymy możemy spiąć ją wykałaczkami lub przewiązać sznurkiem, ale moja trzymała się bez niczego.

Obsmażoną roladę przekładamy do naczynia żaroodpornego lekko wysmarowanego oliwą. Przykrywamy ja folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy 30 minut. Po tym czasie folię ściągamy i pieczemy pieczeń jeszcze 10-15 minut.

Upieczoną pieczeń wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy na 15 minut aby odpoczęła. Serwujemy na ciepło, ale równie dobrze smakują na zimno w towarzystwie chrzanu lub sosu żurawinowego, smacznego ; )