Jakie śniadania zapadły Wam w pamięć z czasów dzieciństwa? Ja mam 3, które wywołują na mojej twarzy uśmiech i sprawiają, ze robię się głodna. W sobotnie ranki u Babci i Dziadka zawsze była duszona cebulka z jajkiem, która zawsze robił mój Dziadziuś i choć moja Mama przejęła po nim pałeczkę jej przygotowywania  ( niestety robi ją 2-3 razy w roku), to smakuje już ona inaczej. Drugą potrawą był bąbelek – czyli jajko sadzone. Takie z płynnym żółtkiem do którego wdrabiałam sobie (po Mamusi)  świeżą kromkę chleba – totalne niebo w gębie, które nadal jem systematycznie i jak nikt nie widzi bo nadal wdrabiam  do niego chleb 😀 A 3 to znowu Dziadziuś i jego pasty do chleba jajeczne, rybne i warzywne. I choć takiej nie robił, to wiem, że przypadła by mu do gustu, polecam i to nie tylko na te niedzielne śniadania 😀

 

Pasta z pieczonej papryki z migdałami

 

2 papryki

1 pomidor

2 ząbki czosnku

2 łyżki płatków migdałowych

1 łyżeczka octu jabłkowego

1/3 łyżeczki ostrej papryki

Odrobina miodu – do smaku

Około 2-4 łyżek oliwy z oliwek

Sól, pieprz

 

Paprykę myjemy, kroimy na pół, usuwamy gniazda nasienne. Pomidora kroimy na pół i nakłuwamy mu skórkę w kilku miejscach. Paprykę, pomidora i czosnek układamy na blaszce do pieczenia (można wyłożyć pergaminem) i wstawiamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika na 20-30 minut (skórka papryki ma być lekko przypalona.

UWAGA! Jeśli grillujemy możemy również warzywa upiec na ruszcie.

Kiedy papryka lekko się przypali to znak, że można wyjąc ją z piekarnika, wtedy to przekłada myją do woreczka foliowego, zawiązujemy go i zostawiamy paprykę do wystygnięcia. Z wystudzonej papryki ściągamy skórę paprykę kroimy na mniejsze części i przekładamy do blendera. Z  upieczonego pomidora usuwamy skórkę i gniazda nasienne i przekładamy go do blendera. Dodajemy upieczony czosnek (najpierw obieramy go ze skórki) . Dodajemy płatki migdałowe i ostrą paprykę i blendujemy całość na gładką masę (ja lubię w tej paście czuć kawałki warzyw więc nie blenduje jej zbyt mocno). Dom pasty wlewamy ocet, oliwę – blendujemy raz jeszcze. Pastę doprawiamy do smaku solą, pieprzem i jeśli jest potrzeba miodem.

Pastę skrapiamy po wierzchu oliwą, posypujemy posiekanymi migdałami i serwujemy do pieczywa. Pasta świetnie pasuje też do mięs z grilla i pieczywa czosnkowego ;D