Wiem, że na urlopie byłam miesiąc temu i nie powinnam narzekać, ale chcę WAKACJI!. Niestety na razie mogę o nich jedynie pomarzyć. Na liście gdzie tu wybrać się we wrześniu ponownie znalazła się Mołdawia, którą polecam i na Waszą listę wakacyjnych wojaży.

O kilku miejscach w Mołdawii i odbywającym się tam Festiwalu Wina już Wam pisałam (możecie o tym przeczytać tu :

  1. http://igraszkilosu.pl/klasztor-manastirea-curchi/
  2. http://igraszkilosu.pl/festiwal-wina-w-moldawii/
  3. http://igraszkilosu.pl/podsumowanie-wyjazdu-po-moldawskie-wina/

ale miejsc wartych odwiedzenia jest całe mnóstwo. Na uwagę zasługuje np. Orheiul Vechi położone nad malowniczą (nawet jesienią) rzeką Raut.

Orheiul Vechi położone jest na wzgórzu na którym spotkać możemy niespiesznie spacerujące kozły (chętnie pozują do zdjęć).

Na wzgórzu znajduje się dzwonnica pod którą znajduje się tunel prowadzący do celi mnicha.

 

Na wzgórzu znajduje się też piękna, odnowiona cerkwia,

w której możemy zobaczyć piękne ikony

Wracając na dół można przejść przez wieś i zatrzymać się na posiłek.

Raz w tygodniu w restauracji u podnóża wzgórza można spróbować swoich sił w kuchni – na warsztatach można nauczyć się przygotować tradycyjne placinty (przepis pojawi się niebawem), czy bułeczki w kształcie gołębia (swoje możliwości i uzdolnienia sprawdzał Młody  🙂 ), warto więc wybierając się do Mołdawii sprawdzić na stronie terminy.

 

 

 

 

 

 

 

My będąc w Mołdawii zachwyciliśmy się zupami – podawaną najczęściej (zwłaszcza na wycieczkach) jest zeama. Zeama to zupa przypominająca nasz rosół  i tak jak nasz rosół – co dom to inny przepis. W każdym miejscu zupa ta była wyborna, postanowiłam więc ją przygotować, aby choć w trakcie jedzenia przenieść się do tego mało odkrytego zakątka Europy. Musicie i Wy koniecznie jej spróbować i przekonać się, że Mołdawię warto odwiedzić ; )

 

Zeama – mołdawska zupa z kurczaka

 

½ kury lub kurczaka

1,5 litra wody

2 marchewki

1 pietruszka

1 pomidor

1 mała cebula

4-5 świeżych prawdziwków (lub suszonych)

2 liście laurowe

2-3 ziela angielskie

Sok z ½ cytryny

1 garść natki pietruszki

1 garść koperku

Sól, pieprz

Dodatkowo:

Domowy makaron lub dobrej jakość gotowy makaron jajeczny

 

Kurę płuczemy, marchewkę i pietruszkę obieramy.  Pomidora zalewamy wrzątkiem , obieramy ze skóry, kroimy na pół, usuwamy gniazda nasienne i kroimy w kostkę.

Do garnka wlewamy wodę, dodajemy kurę, obraną marchewkę, pietruszkę, cebulę, pokrojonego pomidora, grzyby, liście laurowe , kilka ziaren pieprzu i ziele angielskie – zagotowujemy i natychmiast zmniejszamy ogień na minimum – gotujemy 2-3 godziny.

Do zupy dodajemy sok z cytryny, posiekaną natkę pietruszki i koperek – gotujemy jeszcze 1-2 minuty. Zupę doprawiamy do smaku solą i ewentualnie pieprzem.

Kurę, marchewkę wyjmujemy z zupy i kroimy w paseczki lub kostkę. Z zupy wyjmujemy pietruszkę i cebulę – wyrzucamy.

Pokrojoną kurę i marchewkę z powrotem wkładamy do garnka mieszamy.

Na talerze nakładamy porcję makaronu i zalewamy gorącą zupą, dekorujemy natka pietruszki, koperkiem lub plasterkiem cytryny i serwujemy, smacznego ; )