Dziś pierwszy wieczór od kilku tygodni bez HP i jakoś nie mogę sobie znaleźć miejsca. Weszłam więc do kuchni i zaczęłam gotować, smażyć i piec. Zrobiłam też sałatkę na specjalne życzenie mojego Taty, który zatęsknił za daniami które jadł pracując w Niemczech. Jako pierwsza na tapetę poszła sałatka z mortadelą, którą na weekendową kolację będzie jak znalazł 

Niemiecka sałatka z mortadelą

260 gram mortadeli
1 opakowanie pomidorków koktajlowych
4-6 płatków papryki konserwowej
6 szt. ogórków konserwowych
1 czerwona cebula

Sos:
4 łyżki musztardy (ja mieszam 2 rodzaje)
4 łyżki oliwy
Sok z ¼ cytryny
2 ząbki czosnku
Sól, pieprz

Do słoiczka wkładamy musztardę, wlewamy olej i sok z cytryny, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek – słoiczek zakręcamy i potrząsamy nim aż do uzyskania jednolitego sosu. Sos doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
Mortadelę kroimy w paseczki. Cebulę w piórka. Umyte pomidorki koktajlowe kroimy na ćwiartki a ogórki i paprykę w kostkę. Wszystkie składniki przekładamy do salaterki i polewamy sosem – mieszamy, przykrywamy i odstawiamy sałatkę na godzinę aby smaki się połączyły, smacznego