Pojawiły się już wiśnie, najwyższy więc czas przygotować jedną z najczęściej i najchętniej przygotowywanych nalewek. Nalewka wiśniowa to nasz domowy hit bez którego nie wyobrażamy sobie zimy. używamy jej nie tylko do picia, ale dodaję ją bardzo często do deserów i do tortów. W zeszłym roku postanowiłam jednak pójść krok dalej i nadać nalewce wiśniowej zupełnie nowego aromatu – dodałam lawendę. I powiem Wam, że nie wyobrażam sobie już wiśni bez lawendy. Te dwa składniki współgrają ze sobą niesamowicie tworząc bardzo ciekawy, niebanalny smak, jeśli więc macie pod ręką wiśnie i lawendę to koniecznie spróbujcie tego duetu – gwarantuje, że zimą zachwycicie się tym smakiem 😀

 

Nalewka wiśniowa z lawendą

 

1 kg wiśni

2 szklanki cukru

1 litr spirytusu

2 szklanki przegotowanej wody

4-5 gałązek lawendy

 

Do wystudzonej przegotowanej wody wlewamy spirytus – mieszamy.

Wiśnie myjemy, drylujemy, zachowujemy jednak 2 łyżki pestek. Wydrylowane wiśnie, gałązki lawendy  i 2 łyżki pestek przekładamy do słoika i zalewamy przygotowanym wcześniej spirytusem – odstawiamy w ciemne miejsce na minimum 6 tygodni.

Po tym czasie alkohol zlewamy do butelek i odstawiamy do półki. Z wiśni wyjmujemy lawendę, a same wiśnie zasypujemy cukrem. Potrząsamy słoikiem tak aby cukier dokładnie przykrył owoce i odstawimy na 1-2 tygodnie ( raz dziennie wstrząsamy słojem).

Powstały sok zlewamy do dużego czystego słoika (wiśnie przekładam do pojemniczka i trzymam je w lodówce są świetnym dodatkiem do tortów i deserów ) i wlewamy do niego zlany wcześniej spirytus – mieszamy i rozlewamy do butelek. Odstawiamy na minimum 2 tygodnie, po tym czasie nalewka jest już gotowa do picia, jednak im dłużej postoi tym lepszego nabierze smaku, smacznego i na zdrowie 😀