Wiem, że to już prawie po ptakach, ale jak jeszcze poszukacie to znajdziecie. Co? Kwiaty czarnego bzu. Wszystko po to, żeby przygotować najlepszą nalewkę na świecie. Bo truskawka i czarny bez to prawdziwa petarda, której nie może zabraknąć w waszym domowym barku. A, że weekend przed nami czas na poszukiwania bzu będzie – powiadam Wam warto <3

 

Nalewka truskawkowa z kwiatem czarnego bzu

 

1,5 kg truskawek

Około 20 baldachimów kwiatów czarnego bzu

2 szklanki cukru

Sok z 2 limonek

750 ml spirytusu

750 ml wody

 

Baldachimy kwiatów czarnego bzu rozkładamy na białym materiale lub ręczniku papierowym – zostawiamy na 2 godziny. Następnie nożyczkami odcinamy kwiaty (tak aby zielonym łodyżek było jak najmniej).

Wodę wlewamy do garnka dosypujemy cukier – zagotowujemy. Do gotującej się wody dodajemy sok z limonki, gotujemy 1 minutę, wyłączamy i zostawiamy do przestygnięcia.

Do przestudzonej wody dodajemy kwiaty bzu – odstawiamy całość na 12 godzin. Przelewamy wszystko do dużego słoika.

Truskawki myjemy, usuwamy szypułki i kroimy na pół. Pokrojone truskawki dodajemy do słoika z wodą i kwiatami czarnego bzu, wlewamy spirytus – mieszamy i odstawiamy całość na minimum 24 godzinny, a najlepiej na tydzień.

Płyn starannie przecedzamy, przelewamy do butelek i odstawiamy nalewkę do spiżarni, żeby dojrzała. Nalewka gotowa do spożycia jest w zasadzie od razu ale im dłużej postoi tym szlachetniejszy będzie  mieć smak, na zdrowie!