Weekend mamy przepiękny. Idealny aby ten wolny czas spędzać na zewnątrz . Całą sobotę pomimo choroby spędziłam na ogrodzie aby nie tracić ani chwili tych promieni słońca. I taki też plan mamy na dziś. W planach grill, siesta w tle i najlepsza mrożona domowa herbata. Ta sklepowa ma w sobie mnóstwo chemii i cukru, a ta zrobiona przez nas samych zaskoczy smakiem nawet tych którzy wolą napoje alkoholowe. Spróbujcie koniecznie zwłaszcza , że żar nadal leje się z nieba 🙂

 

Mrożona herbata brzoskwiniowo-malinowa

 

2 brzoskwinie

1 szklanka malin

1 gałązka mięty

1 litr wody

2 łyżeczki czarnej herbaty lub 2 torebki

Miód – do smaku (około 4 łyżek)

Kostki lodu

 

Wodę zagotowujemy. Do dzbanka wsypujemy liście herbaty (lub torebki) i zalewamy je gorącą, ale nie wrzącą wodą – zaparzamy herbatę przez 5 minut. Herbatę liściastą przecedzamy (jeśli używamy woreczków wyjmujemy je). Herbatę odstawiamy do całkowitego wystygnięcia.

Brzoskwinie myjemy, osuszamy. Maliny płuczemy, zostawiamy na sitku aby obciekły. Miętę płuczemy.

Bo blendera wkładamy brzoskwinie, maliny dodajemy miód – blendujemy. Do dzbanka przez sitko wlewamy zblendowane owoce, dodajemy kostki lodu, liście mięty i uzupełniamy dzbanek wystudzoną herbatę – mieszamy. Jeśli jest konieczność doprawiamy do smaku miodem.

Rozlewamy do szklanek i pijemy dla ochłody, smacznego ; )