Miało już nie być przetworów, bo w sumie sezon na nie już się prawie skończył, ale wyprawa do sklepu zmieniłam wszystko. Nie wiem jak Wy, ale my bardzo lubimy tą małą marynowaną cebulkę. W sklepach można trafić na te naprawdę dobre, ale czasami trafiają się takie mocne zalewy, że nie wiadomo kto i dlaczego chciał nas otruć 😉 Czy przygotowanie tych cebulek wychodzi taniej? Nie w sumie cena jest podobna, ale jednak te przygotowane przez nas nie zaskoczą nas samym octem a tą subtelną słodyczą i chrupkością cebulki  Jeśli więc jesteście fanami cebulki i macie trochę czasu to polecam 

Marynowana cebulka

500 gram cebulki perłowej

Zalewa:
1 marchewka
6 szklanek wody
1 szklanka octu
2 łyżki soli
3-5 łyżek cukru
1 główka czosnku (opcjonalnie)
4-5 Liści laurowych
4-6 ziarenek ziela angielskiego

Cebulkę obieramy.
Do garnka wlewamy wodę, ocet. Dodajemy sól, cukier , obrane ząbki czosnku, pokrojoną plasterki marchewkę ziele i liście laurowe. Wszystko zagotowujemy. Do gorącej zalewy wkładamy obraną cebulkę – gotujemy 15 minut.
Do wyparzonych słoików nakładamy gorące cebulki z czosnkiem (staramy się też aby w każdym słoiczku znalazła się marchewka) i zalewamy je gorącą zalewą, dokładnie zakręcamy i stawiamy do góry dnem na desce. Zostawiamy do całkowitego wystygnięcia, następnie przenosimy do spiżarni. Cebulki gotowe są do jedzenia po około 7 dniach.