Przyznać się kto równie mocno marzył o weekendzie jak ja? Powiem Wam, że dawno nie miała tak, żeby już w poniedziałek marzyć o sobocie ; ) No i w końcu się doczekałam. Miało być totalne lenistwo z małym wypadem do lasu, ale plany pokrzyżowało mi pójcie do sklepu. Bo wicie nie łatwo oprzeć się pięknym, uśmiechającym się do mnie figom, brzoskwiniom i malinom ; ) Kupiłam ich chyba ten i czeka mnie owocowe szaleństwo. A po nim, na osłodę dnia w kuchni będzie czekać on zimny, mocny i pyszny i tylko dla dorosłych, polecam i Wam w końcu od czasu należy się każdemu ; )

 

Malinowo-brzoskwiniowy drink z nutką mięty

 

2 brzoskwinie

1 szklanka malin

Około 2-3 łyżek miodu

1 gałązka mięty

200 ml wódki

Kostki lodu

Woda gazowana około 200 ml

 

Brzoskwinie i maliny myjemy, osuszamy. Brzoskwinie pozbawiamy pestki kroimy na kawałki wkładamy do blendera, dodajemy maliny, miód i blendujemy wszystko na gładką masę. Masę próbujemy jeśli jest za mało słodka dodajemy miodu. Zblendowane owoce przecieramy jeszcze przez sitko aby pozbyć się pesteczek z malin. Powstały sok rozlewamy do 4 szklaneczek

Do każdej szklanki wrzucamy po 4-6 kostek lodu, dodajemy listki mięty, następnie wlewamy po 50 wódki i uzupełniamy wodą gazowaną, pijemy na zdrowie!

Wasze zdrowie Kochani !