Karnawał nie może obyć się bez pączków. Uwielbiam te nasze wypchane po brzegi dżemem z róży ale smakują mi też inne. Jednym z moich ubiegłorocznych odkryć są greckie mini pączki – loukoumades. Zajadałyśmy się nimi razem z Babcią będąc na Korfu, tam serwują je oblane miodem i posypane dużą ilością orzechów włoskich, ale równie dobrze smakują posypane pistacjami czy sezamem. Są delikatne i pyszne a do tego nieco łatwiejsze w przygotowaniu od tych z dżemem, dlatego nie ma na co czekać – czas zabrać się za smażenie aby popijając kawę móc cieszyć się ich smakiem 😉

Loukoumades – greckie mini pączki z miodem, orzechami i sezamem

2 szklanki mąki pszennej
2/3 szklanko ciepłej wody
½ szklanki ciepłego mleka
1 opakowanie suszonych drożdży
1 łyżka brązowego cukru
Szczypta soli

Dodatkowo:
Około ½ szklanki miodu
½ szklanki posiekanych orzechów włoskich, pistacji lub sezamu

Mąkę przesiewamy do miski. Dodajemy cukier, sól i mieszamy. Wsypujemy drożdże wlewamy ciepłą wodę i mleko i łączymy starannie wszystkie składniki za pomocą drewnianej łyżki w jednolite gładkie ciasto. Wymieszane ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około godzinę lub do momentu kiedy na cieście pojawią się dziurki a ciasto zwiększy objętość.
Wyrośnięte ciasto raz jeszcze mieszamy dokładnie łyżką.
Na głębokiej patelni lub w rondlu mocno rozgrzewamy olej. Za pomocą łyżki nabieramy ciasto i wkładamy na rozgrzany tłuszcz (zmniejszamy płomień na minimalny) i nakładamy kolejne pączuszki. Pączki smażymy partiami po 3-5 minut z każdej strony. Pączki wykładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, następnie przekładamy na talerzyk polewamy miodem i posypujemy posiekanymi orzechami i/lub sezamem, smacznego 😉
Uwaga! Jak przed nałożeniem pączków rozgrzewam tłuszcz na Maksa po czym przed samym nakładaniem pączków zmniejszam go, przed nałożeniem kolejnej porcji znowu go rozgrzewam a potem znowu zmniejszam dzięki temu pączki są ładnie zarumienione na zewnątrz i upieczone wewnątrz 😉