Tak, to już ten czas. Czas na najlepszy włoski alkohol czyli limoncello  W sklepach pojawiły się cytryny o tak pięknym i intensywnym kolorze skórki, że koniecznie trzeba brać się za produkcję, tego pysznego napoju. My standardowo otwieramy go w Święta (część szykujemy na prezenty dla dorosłych), a potem raczymy się ich smakiem przez całą zimę. Musicie koniecznie spróbować!

 

Limoncello 

5 ładnych, dojrzałych cytryn
0,5 litra spirytusu
0,5 litra wody
Szklanka cukru (jeśli ktoś lubi bardzo słodkie likiery może zwiększyć ilość cukru do 2 szklanek)

 

Cytryny szorujemy dokładnie szczoteczką usuwając wosk ze skórki. Skórkę z cytryny obieramy najcieniej jak się da, tak aby nie było pod spodem białego albedo. Do dużego słoja wrzucamy same skórki z cytryny i zalewamy je spirytusem – słój zakręcamy i podstawiamy w ciemne miejsce na około 14 dni ( raz na jakiś czas potrząsamy słojem). Po tym czasie skórka z cytryny powinna stać się biała, a spirytus powinien zabarwić się na piękny żółty kolor. Spirytus odcedzamy.
W garnku zagotowujemy 0,5 litra wody ze szklanką cukru. Kiedy cukier się rozpuści, garnek odstawiamy i zostawiamy do całkowitego wystygnięcia wody.
Do zimnej wody z cukrem wlewamy nasz spirytus, całość mieszamy i zlewamy do butelek. Odstawiamy jeszcze na minimum tydzień aby smaki się przegryzły.