Są takie dni, kiedy nawet po ciężkim dniu nic tak nie koi jak krojenie i mieszanie. Do tego jak dodamy super aromaty unoszące się w kuchni – całe smutki potrafią całkowicie odpłynąć. I tak właśnie miałam dziś – nawet formowanie pulpecików sprawiło mi wielką frajdę.  Jeśli więc szukacie pomysłu na poprawę humoru, albo po prostu na pyszną zupę to to jest przepis dla Was ; )

PS. A Wam jakie dania poprawiają humor ?

Krem  z cukinii z bazylią i pulpecikami

 

2 cukinie średniej wielkości

4 nieduże ziemniaki

1 marchewka

750 ml bulionu warzywnego

pół pęczka bazylii (same listki)

1 łyżeczka soku z cytryny

sól morska

pieprz czarny

1/4 szklanki słodkiej śmietanki

1 ząbek czosnku

1 łyżka oliwy

Pulpeciki:

400 gram mięsa mielonego wołowo-wieprzowego

1 jajko

2 łyżki bułki tartej

4 łyżki mleka

1 ząbek czosnku

Sól, pieprz

 

Ziemniaki obieramy kroimy w kostkę. Cukinie myjemy kroimy w kostkę . Marchewkę obieramy kroimy w kostkę.  W garnku podgrzewamy oliwę i przesmażamy na niej przez chwilę posiekany ząbek czosnku. Dodajemy ziemniaki i marchewkę przesmażamy wszystko 2  minuty. Do garnka wlewamy bulion i gotujemy wszystko 15 minut, następnie dodajemy cukinie i sok z cytryny i gotujemy kolejne 10 minut. Do zupy dodajemy bazylię i wszystko starannie blendujemy. Do zupy wlewamy śmietankę – doprawiamy do smaku solą i pieprzem i gotujemy jeszcze 5 minut.

Do miski wkładamy mięso – robimy po środku wgłębienie do którego wsypujemy bułkę tartą i wlewamy mleko. Następnie wbijamy jajko, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i wyrabiamy mięso. Mięso doprawiamy solą i pieprzem wyrabiamy raz jeszcze. Wilgotnymi dłońmi formujemy niezbyt duże pulpeciki i smażymy je na złoty kolor na patelni (po 4-6 minut z każdej strony) . Usmażone pulpeciki odsączamy na ręczniku papierowym.

Zupę nalewamy do miseczek do każdej nakładamy porcję pulpecików i dekorujemy bazylią, serwujemy od razu, smacznego 😀