Poniedziałki do najfajniejszych dni nie należą zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym,kiedy pogoda przygnębiająca. Nic tak nie poprawia wtedy humoru jak wspomnienia wakacji, odrobina słońca nieśmiało wyglądająca zza chmur czy miseczka aromatycznej, gęstej zupy. I dziś zapraszam Was na taką zupę – pyszny poprawiacz humoru, musicie jej koniecznie spróbować 
PS Prośba jest proszę komentujcie, lajkujcie i udostępniajcie w miarę możliwości posty, to sprawi, że FB będzie trudno ograniczyć moje zasięgi do Was i będę Was mogła nadal inspirować 
PS2 Na zdjęciu w roli modelki Paulina 

Krem z batatów z granatem i słonecznikiem

1 średniej wielkości batat (lub miąższ z 2 upieczonych batatów)
2 marchewki
2 średniej wielkości ziemniaki
1 litr bulionu warzywnego lub drobiowego
1 cebula
2 ząbki czosnku
1 łyżka curry
1 łyżeczka cuminu
1 łyżeczka soku z limonki
4-5 łyżek jogurtu naturalnego
1 granat
4-5 łyżek pestek słonecznika
1 garść kolendry lub pietruszki
2 łyżki oliwy
Sól, pieprz

W garnku rozgrzewamy odrobinę oliwy i przesmażamy na niej pokrojoną drobno cebulę i czosnek. Kiedy cebula się zeszkli dodajemy curry, cumin i smażymy 1 minutkę. Do cebuli dodajemy obrany i pokrojony w kostkę batat (jeśli używamy upieczonego miąższu batata dodajemy go dopiero przed blendowaniem całości), ziemniaki i marchewkę – podlewamy wszystko bulionem i gotujemy około 20 minut pod przykryciem lub do momentu kiedy warzywa staną się miękkie.
Kiedy warzywa zmiękną zupę blendujemy, doprawiamy ją do smaku solą i pieprzem – gotujemy jeszcze 5 minut.
Na patelni prażymy pestki słonecznika.
Zupę nalewamy do miseczek na każdą kładziemy łyżkę jogurtu i dekorujemy ją prażony słonecznikiem, granatem i kolendra/pietruszką. Serwujemy gorącą – smacznego 😉