Coś mój organizm ostatnio szaleje i zapodaje mi niezłe spadki i wzloty. Cały czas czuję się przez to zmęczona i niewyspana. Postanowiłam z tym walczyć  pyszną zupą zupą i to nie byle jaką – botwinkową, ale w zupełnie nowej formie. O połączeniu botwinki i kokosa napisała mi jedna czytelniczka no i sięgnęłam po nią i ja – moim zdaniem wyszło pysznie. Czas żebyście się przekonali sami 😉

 

Krem botwinkowo-kokosowy z kiełkami

 

1 pęczek botwinki z buraczkami

4 młode ziemniaki

1 ząbek czosnku

3-4 plasterki imbiru

1 łyżka masła

2 szklanki domowego bulionu warzywnego lub drobiowego

1 szklanka mleka kokosowego

1 opakowanie ulubionych kiełków (u nas rzodkiewki )

Sól, pieprz

 

Botwinkę myjemy, osuszamy, buraczki obieramy. Buraczki i łodyżki botwinki kroimy drobno. W garnku rozpuszczamy mało i przesmażamy przez 2 minuty pokrojone łodyżki i buraczki. Do buraczków dodajemy pokrojone w paseczki liście botwinki i pokrojone w kostkę ziemniaki – smażymy 3-4 minuty. Do warzyw dodajemy obrany ząbek czosnku i plasterki imbiru, podlewamy wszystko bulionem i gotujemy na wolnym ogniu około 15 minut. Po tym czasie wlewamy mleko kokosowe i gotujemy kolejne 15 minut. Zupę odstawiamy aby lekko przestygła, blendujemy. Ponownie zagotowujemy, doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Zupę serwujemy gorącą, posypaną kiełkami, smacznego 🙂