Myślałam, że skończyłam już na ten rok szykować przetwory, ale mój Młody postanowił przenieść się do Krakowa. No i zaczęło się na nowo wekowanie jedzenia, żeby nie umarł nam tak z głodu ???????????? Jedną z potraw o którą prosił były te klopsiki, a że i my je uwielbiamy zrobiłam ich więcej i tak my mieliśmy obiad a on 2 zapasteryzowane słoiki na zaś. Jeśli więc lubicie paprykę to spróbujcie koniecznie tych delikatnych klopsików w aromatycznym sosie 

Klopsiki wołowe w sosie paprykowym

Klopsiki:
500 gram mięsa mielonego wołowego
1 gałązka świeżego majeranku
2 łyżki bułki tartej
5 łyżek mleka
1 łyżeczka musztardy
Sól, pieprz

Sos paprykowy:
4 papryki
1 papryczka chili
1 cebula
1 ząbek czosnku
1 gałązka majeranku
1 łyżka masła
½ szklanki białego wytrwanego wina
½ szklanki bulionu wołowego
Sól, pieprz

Paprykę myjemy, osuszamy, kroimy na pół i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy je do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 15-20 minut. Lekko przypieczoną paprykę przekładamy do woreczka foliowego i odstawiamy na 15 minut. Paprykę obieramy.
Mięso przekładamy do miseczki, po środku mięsa robimy wgłębienie do którego wsypujemy bułkę tartą i wlewamy mleko. Dodajemy musztardę, listki majeranku, sól i pieprz – wyrabiamy mięso ręką. Z wyrobionego mięsa lekko wilgotnymi dłońmi formujemy klopsiki i smażymy je na złoty kolor (po 3-5 minut z każdej strony ) na patelni. Obsmażone klopsiki przekładamy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym i odstawiamy je na bok.
Na patelni rozpuszczamy masło i przesmażamy na nim pokrojoną w kostkę cebule, posiekany czosnek i papryczkę chili. Kiedy z patelni zacznie unosić się zapach czosnku i chili dodajemy pokrojoną w kostkę upieczoną wcześniej paprykę i przesmażamy 2 minutki. Dodajemy listki majeranku, wlewamy wino i bulion, przykrywamy pokrywką i dusimy około 10-15 minut. Sos lekko przestudzamy- blendujemy. Sos doprawiamy do smaku solą i pieprzem – wkładamy do niego klopsiki i dusimy na wolnym ogniu kolejne 10 minut.
Klopsiki serwujemy na gorąco z ryżem lub ziemniakami, smacznego 😉