Zaczął się grudzień a z nim po pierwsze nowe wyzwanie a po drugie nieco mniej czasu. Na szczęście jeszcze jakoś sobie radzę z organizacją zadań i trochę nowych przepisów na Was będzie czekać. Znajdzie się też czas na chwilę wytchnienia na BLOGOWIGILII ale o tym napiszę Wam kiedy indziej. Dziś postanowiłam porozgrzewać rodzinkę jedną z mało fotogenicznych ale za to pysznych zup – kapuśniakiem. Jeśli macie domową kiszoną kapustę – tym lepiej zupa będzie mieć jeszcze pyszniejszy smak (o ile to w ogóle możliwe ), ale jeśli nie poszukajcie w sklepach kapusty kiszonej a nie kwaszonej (mam wrażenie łatwiej dostępnej) . To co ktoś chętny na talerz gorącej, rozgrzewającej zupy?

Kapuśniak mamy Ani

1 golonka wieprzowa
200 gram wędzonych żeberek
3 sztuki ziela angielskiego
3 liście laurowe
2 marchewki
1 pietruszka (korzeń )
1 cebula
1 kg kapusty kiszonej
400 gram ziemniaków
1 łyżka majeranku
Sól, pieprz

Do garnka wkładamy oczyszczoną, opłukaną golonkę , żeberka wędzone i zalewamy je wodą (woda ma przykrywać mięso). Do golonki dodajemy obrany i pokrojony na 4 części korzeń pietruszki, opaloną cebulę (jak do rosołu), a także ziele angielskie i liść laurowy – zagotowujemy, przykręcamy płomień i gotujemy godzinę. Po tym czasie dodajemy startą na grubych oczkach marchewkę i gotujemy kolejne 2 godziny lub do czasu aż golonka będzie miękka.
Kapustę płuczemy, wkładamy do drugiego garnka i obgotowujemy 60-90 minut. Jeśli mamy bardzo kwaśną kapustę w połowie czasu gotowania, należy z kapusty odlać wodę i wlać nową. Ugotowaną kapustę odcedzamy – zachowując wodę z gotowania.
Kiedy golonką będzie już miękka wyjmujemy ją z wywaru razem z żeberkiem wędzonym. Mięso obieramy i kroimy na kawałki. Odstawiamy. Z wywaru wyjmujemy również korzeń pietruszki i cebulę (warzywa można wyrzucić ).
Do wywaru dodajemy obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki i gotujemy je 15 minut. Po tym czasie do wywaru dokładamy obgotowaną kapustę i majeranek – gotujemy około 20 minut. Jeśli zupa jest zbyt mało kwaśna możemy w tym momencie dodać do niej wodę pozostawioną po odcedzeniu kapusty. Zupę doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Serwujemy gorącą, najlepsza jest po kilku godzinach kiedy wszystkie smaki się “przegryzą” , smacznego