Bardzo lubię kaczkę – kupiliśmy jedną w B.  na weekendowy obiad . Pamiętacie scenę z indykiem z filmu W krzywym zwierciadle- Witaj Święty Mikołaju? No to właśnie tak było u nas – no prawie bo kaczka nie buchnęła parą 😀 Niestety poza skórą i kośćmi nie było w niej nic do zjedzenia i uprzedzam nie było ta wina pieczenia, a samej kaczki. Zamknięta w kolorowym opakowaniu nie dała nam możliwości zlustrowania i czy jest tam na niej choć gram mięsa. Jeśli więc najdzie Was ochota na kaczuszkę to kupujcie ją w sklepach gdzie można choć trochę ją podejrzeć, a już szczytem marzeń byłoby kupić ją od hodowcy. Całkiem niezłej jakości w stosunku do ceny znajdziemy w Lidlu (nie, nie płacą mi za reklamę, a szkoda haha), warto się po nią przejść bo pojawi się tu trochę „kaczkowych” przepisów, a startujemy od jednego z najbardziej znanych połączeń kaczki i pomarańczy ale nieco przeze mnie zmodyfikowanej – ale idealnej na rodzinny, weekendowy obiad 😀

 

Kaczka pieczona w pomarańczowej glazurze

 

1 kaczka (o wadze do 2 kg)

3 ząbki czosnku

Skórka otarta z 1 pomarańczy

1 gałązka tymianku (lub 1/2 łyżeczki suszonego)

Sól

2 pomarańcze

Glazura:

Sok z 1 pomarańczy

1/3 szklanki octu balsamicznego

3-4 łyżki miodu

 

Kaczkę myjemy, osuszamy. Ostrym nożem nacinamy skórkę w kratkę na piersiach, ale tak aby nie przeciąć mięsa. Kaczkę nacieramy przeciśniętym przez praskę czosnkiem, solą, tymiankiem i skórką pomarańczową – odstawiamy na minimum 1 godzinę aby mięso się zamarynowało (a najlepiej zostawić je na noc).

W rondelku mieszamy ze sobą ocet balsamiczny, miód i sok z pomarańczy  i gotujemy 5 minut.

Zamarynowaną kaczkę przenosimy do naczynia żaroodpornego, do środka wkładamy pomarańcze przekrojone na pół, nogi kaczki lekko związujemy sznurkiem. Kaczkę przykrywamy folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 75 minut. Po tym czasie zdejmujemy folię a kaczkę smarujemy przygotowaną wcześniej glazurą  pieczemy 15 minut, po czym kaczkę wyjmujemy i jeszcze raz za pomocą pędzelka smarujemy glazurą. Pieczemy kolejne 15 minut.

Upieczoną kaczkę wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy na 15 minut, aby mięso odpoczęło a soki równomiernie się w niej rozłożyły. Powstały w trakcie pieczenia sos przelewamy na patelnie i odparowujemy go na dużym ogniu aż odparuje 1/3 objętości.

Kaczkę serwujemy z powstałym sosem i np., kluskami ziemniaczanymi lub ziemniakami z wody, smacznego 😀