Paluszek i główka to nie zawsze wymówka – u mnie ból paluszka zapewnił mi 3 dni badań. Zaczęłam dziś od pobrania hektolitra krwi, a jutro czeka mnie wycieczka do Kielc. Ale zanim to teraz czeka mnie totalny reset. Siedzę na tarasie,  zapatrzona w zachmurzone niebo, wypatruje deszczu, o który dziś się aż prosi. Towarzystwa dotrzymują mi moje koty nomady, bo pies schowany pod łóżkiem schował się przed burzą i bardzo aromatyczna herbatka poziomkowa. Ostatnio z wielką przyjemnością sięgam bo herbatki owocowe, które w dzieciństwie robiła moja prababcia. Zawsze na wiosnę zbierała zioła, które potem suszyły się rozłożone na gazetach, aby jesienią czy zimą sięgać po nie i wracać do tych ciepłych dni. Dlatego dziś na poprawę humoru i odstresowanie piję taką bosko pachnącą herbatkę, którą i Wam polecam ; )

 

Herbatka poziomkowa z melisą

 

8 liści poziomki

Kilka sztuk poziomek

2-3 liście truskawek (opcjonalnie)

1 gałązka melisy

Miód (opcjonalnie)

Około 300 ml wody

 

Wodę zagotowujemy – odstawiamy na 3-4 minuty.

Liście truskawek, poziomek i melisą płuczemy przekładamy do dzbanuszka. Zalewamy je gorącą ale nie wrzącą wodą, dodajemy poziomki i przykrywamy dzbanuszek pokrywką i odstawiamy na 5 minut. Napar przecedzamy i rozlewamy do 2 filiżanek, jeśli jest potrzeba dosładzamy herbatkę miodem, a potem pijemy ją na zdrowie i na dobry humor ; )