Dzień wolny dziś to było bardzo dobre posunięcie. Już o 6 rano cieszyłam się tą piękną pogodą siedząc na tarasie popijając nie śpieszenie kawę i słuchając ćwierkania ptaszków. W tym ciągłym biegu takie chwile potrafią przenieść człowieka w zupełnie inny świat. Niestety domownicy już pomału wstają więc pomału mogę wracać do rzeczywistości, która dziś zapowiada się zdrowo i pysznie : ) Korzystając z pięknej pogody wieczorem będzie grillowanie, ale tym razem w wersji bezmięsnej – na ruszcie pojawią się bowiem ryby i warzywa. I właśnie na grillowaną rybkę mam dziś dla Was przepis – może i Wy w weekend skusicie się na makrelę? Powiadam Wam warto <3

 

Grillowana makrela pachnąca kolendrą z salsą ananasową

 

4 filety z makreli

1 garść kolendry

Skórka i sok z 1 limonki

1 papryczka chilli

1-2 ząbki czosnku

1 łyżka oliwy

1 łyżeczka sosu sojowego

sól, pieprz

Salsa ananasowa:

½ ananasa

1 awokado

1 papryczka chilli

1 garść kolendry

1 gałązka mięty

Sok z 1 limonki

Szczypta cukru

 

Filety z makreli płuczemy, osuszamy, oprószamy solą i pieprzem. Skórkę nacinamy. Z posiekanej kolendry, chilli i czosnku tworzymy pastę do której dodajemy oliwę , sos sojowy i sok z limonki – mieszamy. Tak przygotowaną marynatą nacieramy makrelę i odstawiamy na 15  minut. Zamarynowaną makrelę grillujemy po 2-4 minut z każdej strony na rozgrzanym grillu lub patelni.

Salsa: ananasa obieramy, usuwamy zdrewniały środek, resztę kroimy w kostkę i przekładamy ją do salaterki. Do ananasa dodajemy obrane i pokrojone w kostkę awokado, posiekaną chilli i porwane liście kolendry i mięty. Wszystko skrapiamy sokiem  limonki i mieszamy. Salsę doprawiamy do smaku (jeśli jest taka potrzeba) cukrem.

Ugrillowane makrele serwujemy z salsą ananasową, cząstkami limonki  i np. ryżem ugotowanym na sypko, smacznego 😀