Na jutro planujemy ognisko (pod warunkiem, że pogoda nie pokrzyżuje nam planów) i choć królować  będzie kiełbasa i grochówka, to na stole pojawi się też towarzysz wszystkich domowych (szczególnie zimowych ) imprez czyli smalec. Właśnie zimą pojawia się ochota na to mega kaloryczne ale jakże pyszne dania. Ile kucharek tyle przepisów i pomysłów na jego wykonanie więc i ja mam swój ulubiony, który dziś Wam polecam 
PS. Pamiętajcie, że smalec najlepiej smakuje z chlebem na zakwasie(najlepiej własnoręcznie zrobionym ) i ogórkami kiszonymi, do tego zimna 100 i raj mamy gwarantowany  Smacznego, cudownego piątku  Wam życzę Kochani 

PS. Polecam też przepis na smalec ze śliwką i rozmarynem 🙂

Domowy smalec z jabłkiem i tymiankiem

0,5 kg słoniny
250 gram kiełbasy
1 cebula
1 duże jabłko
1 łyżeczka tymianku świeżego lub ½ łyżeczki suszonego
Sól, pieprz

Słoninę przepuszczamy przez maszynkę do mięsa przekładamy ją do garnka i na małym ogniu pomału ją topimy. Po około 45 – 60 minutach słonina powinna być już stopiona, dodajemy do niej przepuszczoną również przez maszynkę kiełbasę i posiekaną w drobną kostkę cebulę. Całość smażymy jeszcze około 10 minut do momentu aż cebula zmięknie. Kiedy cebula delikatnie zmięknie dodajemy pokrojone w drobną kostkę jabłko i tymianek, smażymy jeszcze całość 5 minut, po tym czasie doprawiamy smalec solą i pieprzem, gotujemy jeszcze 5 minut i zlewamy do miseczek. Odstawiamy do wystygnięcia i stężenia po czym zajadamy z pajdą świeżego chrupiącego chleba, smacznego ; )