Weekend miałam tak intensywny, że do tej pory do siebie dochodzę. Totalny brak sił, spowodował, że dziś odpuszczam gotowanie i stanie przy garach, a w zasadzie prawie odpuszczam. Uzmysłowiłam sobie bowiem, że w wielu przepisach używam bulionu warzywnego, ale jeszcze nigdy nie było przepisu na taki wywar i czas to nadrobić. Stąd to „prawie” jeśli chodzi o moją obecność w kuchni – bo tylko nastawiam bulion i odpoczywam 
Pamiętajcie, że możecie ugotować go więcej i zamrozić, lub przelać do wyparzonych słoików i trzymać w lodówce na wszelki wypadek?

Domowy bulion warzywny

2 litry wody
2-3 marchewki
½ pora
¼ selera
1 nieduża pietruszka
1 liść kapusty młodej
2 gałązki natki pietruszki
2-3 liście lubczyku
1 cebula
2 ząbki czosnku
2 liście laurowe
3-4 suszone grzybki
2 ziela angielskie
Kilka ziaren pieprzu
odrobina oliwy z oliwek
Sól

Warzywa obieramy, płuczemy. Marchewkę kroimy na pół przekładamy do garnka, dodajemy pora, pietruszkę (korzeń), selera i liść kapusty. Warzywa zalewamy wodą, dodajemy grzyby, lubczyk i natkę pietruszki a także przyprawy (oprócz soli). Wstawiamy na kuchenkę, zagotowujemy (woda nie może zacząć wrzeć), a następnie zmniejszamy ogień. Gotujemy 30 minut. Po tym czasie dodajemy opaloną nad palnikiem cebulę (jeśli macie kuchnię indukcyjną cebulę można przypalić na mocno rozgrzanej patelni) i gotujemy minimum 1, 5 godziny na wolnym ogniu. Bulion doprawiamy do smaku solą gotujemy jeszcze 15 minut. Ugotowany bulion przecedzamy na sitku i przelewamy do słoiczków – trzymamy lodówce (do 2 tygodni).
UWAGA! 
dobry bulion bez odrobiny tłuszczu się nie liczy, więc aby uzyskać efekt rosołowych oczek dodajemy odrobinę oliwy z oliwek