Biegnie ten czas niesamowicie szybko. W styczniu planowałam tyle rzeczy, połowa z nich nie wykonana a tu jutro luty… Mam nadzieję, że następne tygodnie pozwolą wykonać plan minimum i tym razem wszystko co zostało zaplanowane trafi na listę – zrobione. W związku z tym że tego czasu wciąż nam mało mam dla Was obiad do zrobienia w 30 minut do tego aromatyczny, lekko rozgrzewający i wprost przepyszny, to co skusicie się?
PS Fanką miesiąca stycznia zostaje Patrycja Masłowska (proszę o wiadomość na prix ze wszystkim danymi), a Was zachęcam do lajkowania, komentowania i udostępniania postów bo na koniec lutego na najaktywniejszą osobę czekać będzie nagroda 
PS2 Dzięki że zemną jesteście 

Czerwone curry z kurczakiem i pak choi

750 gram filetów z udźca kurczaka
3-4 łyżeczki czerwonej pasty curry
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka startego imbiru
½ szklanki bulionu drobiowego
1 łyżka brązowego cukru
1 papryczka chilli
1 łyżka soku z limonki
1 łyżka sosu rybnego
1 puszka mleka kokosowego
Garść kolendry
1-2 kapusty pak choi
Olej

Na patelni przesmażamy przez 1 minutę pastę curry, przeciśnięty przez praskę czosnek, imbir i posiekaną papryczkę chilli. Kiedy z patelni zacznie unosić się zapach przypraw wlewamy odrobinę oleju o smażymy wszystko kolejną minutę. Do przypraw dodajemy pokrojone na 1 kęs kawałki kurczaka – smażymy 3-4 minuty. Do przesmażonego kurczaka wlewamy bulion i mleko kokosowe i gotujemy mięso pod przykryciem 15 minut. Sos doprawiamy do smaku sosem rybnym, sokiem z limonki i cukrem – odparowujemy około 10 minut. Kiedy sos zacznie gęstnieć dodajemy do niego pak choi i gotujemy kolejne 5 minut, następnie dodajemy kolendrę i jeśli jest potrzeba doprawiamy do smaku raz jeszcze.
Curry serwujemy z ryżem ugotowanym na sypko, posypane (opcjonalnie) kolendrą i cząstkami limonki, smacznego