Maj jest moim ukochanym miesiącem i to nie dlatego, że w tym miesiącu obchodzę urodziny, ale dlatego, że pojawia się on … BEZ. Cudownie pachnące liliowe kwiatuszki sprawiają, że na twarzy zawsze gości uśmiech a w całej okolicy i domu pachnie tym oszałamiającym zapachem. Żal tylko, że bez kwitnie tak krótko….są jednak sposoby na za trzymanie go na odrobinkę dłużej. Ja robię z kwiatów cukier, którym po sezonie słodzę herbatę czy aromatyzuje desery. Koniecznie wybierzcie się na spacer w poszukiwaniu bzu i zróbcie choć mały słoiczek cudnie pachnącego cukru – warto ; )

 

Cukier z bzem liliowym

 

1 szklanka bzu liliowego

1 szklanka cukru

 

Kwiaty bzu wykładamy na biały materiał i zostawiamy na 2 godziny aby wszystkie robaczki zdążyły uciec.

Do słoika wsypujemy część cukru, na niego wykładam część kwiatów, znowu część cukru i resztę kwiatów. Słoik zakręcamy i odstawiamy w ciemne miejsce na 24 godziny. Po tym czasie cukier stanie się wilgotny dlatego wysypujemy do na blachę do pieczenia wyłożoną papierem i suszymy cukier na słońcu (należy przykryć go np. gazą aby nie wchodziły do niego robaczki ) i suszymy około 24 godzin. Cukier raz na jakiś czas należy przemieszać i rozetrzeć jeszcze raz placami aby nie zrobiły się grudki.

Wysuszony cukier przesypujemy do czystych słoików, przechowujemy w ciemnym miejscu.

Z bzowego cukru możemy przygotować również cukier puder mieląc cukier w młynku do kawy ; )