Są dni kiedy tęsknie za moim Młodym i jego obecność w Krakowie jest mi nie na ręku. Tak jest dziś, bo na wieczorny seans filmowy zachciało mi się chilli con carne – a to on jest specem od takich dań. Nic to jednak -wyciągnęłam z czeluści bloga jego przepis i zaczynam działać, kto się dołączy? W końcu taco i chili to jest idealne danie weekendowe i to nie tylko na wieczór z HP 

Chili con carne

1 duża cebula
1 czerwona papryka
2 ząbki czosnku
1 czubata łyżeczka papryki ostrej
½ łyżeczki papryki słodkiej
1-2 papryczki chili
1 łyżeczka mielonego cuminu
500 g chudego mielonego mięsa wołowego
1 kostka rosołowa wołowa lub ½ szklanki bulionu
1 puszka pomidorów
Oliwa
Sól, pieprz
1 łyżeczka cukru
3 łyżki kukurydzy (opcjonalnie)
Puszka czerwonej fasoli

Dodatkowo:
Opakowanie tacos
Garść świeżej kolendry
Limonka

Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju i przesmażamy na niej pokrojoną w kostkę cebulę i pokrojony drobno czosnek. Kiedy cebula delikatnie się zeszkli przekładamy ją na talerz.
Na patelni rozgrzewamy odrobinę oliwy i smażymy na niej na rumiano mięso mielone – przekładamy na talerz z cebulą.
Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy i przesmażamy na niej paprykę, słodką, paprykę ostrą, chili i cumin – kiedy z patelni zacznie unosić się ich aromat dokładamy cebulę z mięsem.
Do mięsa wlewamy pomidory, wlewamy bulion (lub dodajemy kostkę rosołową )- dodajemy kukurydze i fasolkę i dusimy wszystko około 20 minut pod przykryciem. Po tym czasie odkrywamy pokrywkę, dodajemy pokrojoną w kostkę czerwoną paprykę, doprawiamy chilli do smaku solą, pieprzem i odrobiną cukru i smażymy aż do odparowania całej wody (około 15-25 minut).
Gotowe chili serwujemy w muszlach tacos posypane posiekaną kolendrą i serwujemy z ćwiartką limonki, smacznego 🙂