Badania pokazują, że jemy za mało roślin strączkowych. Nie wiem jak Wy, ale ja przyznaję się bez bicia, że należę właśnie do tej grupy. Wynika to chyba z faktu, że mi rośliny strączkowe kojarzą się tylko z grochówką i fasolówką mojej babci – których jak byłam dzieckiem nie cierpiałam. Teraz pomału dorosłam do tych smaków i na moim stole pojawiają się strąki głównie w daniach kuchni orientalnej z ciecierzycą w roli głównej. Samo Sedno wydało niedawno książkę Strączki Marii Banach, którą z miejsca pokochałam. Są tam niesamowite pomysły na wykorzystanie jakby się mogło wydawać (przynajmniej mi) strączkowych. I tak czy wpadlibyście na to , żeby przygotować frytki z fasolki, albo sajgonki z bobem? Ja nie, ale właśnie taki pomysły w tej książce znaleźć można. Jak wiecie ciecierzyca pojawia się u mnie dość często, ale nigdy w takim wydaniu. Czy wiecie, że może służyć do wykonania mega deseru czyli uwielbianego przez wszystkich ciasta czekoladowego? Też byłam zdziwiona, ale zaryzykowałam i od teraz puszka ciecierzycy będzie stałym elementem mojej spiżarni – nie przedłużając zapraszam i z <3 polecam przepis na brownie właśnie z książki Strączki Marii Banach 😉

PS. Jeśli ktoś martwi się, że ciecierzyca jest w tym cieście wyczuwalna, to informuje, że ciasto zjadło 6 młodych testerów wzięli dokładki i po zjedzeniu wszystkiego nikt nie uwierzył mi, że była tam ciecierzyca 😀

 

Brownie bananowo-czekoladowe z ciecierzycy

 

1 puszka ciecierzycy

2/3 szklanki cukru brązowego

250 gram ciemnej czekolady

1 dojrzały banan

1 łyżka oleju kokosowego

2 jajka

2 łyżeczki proszku do pieczenia

 

Ciecierzycę płuczemy na sitku, odcedzamy. Banana miażdżymy widelcem, czekoladę drobno siekamy lub ścieramy na tarce.

Do blendera wkładamy odsączoną ciecierzycę, wbijamy jajka, dodajemy banana, czekoladę, olej kokosowy, cukier i proszek – blendujemy wszystko na  w miarę gładką masę (jeśli masa jest zbyt zbita i blender nie daje rady wlewamy odrobinę mleka powinno pomóc ).

Małą tortownicę okrągłą lub kwadratową, smarujemy olejem kokosowym i wykładamy papierem do pieczenia. Do tak przygotowanej formy wlewamy ciasto i wkładamy je do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 35-40 minut.

Ciasto po upieczeniu zostawiamy do całkowitego wystygnięcia. Kroimy na kawałki i cieszymy się wilgotnym wnętrzem i chrupiącym wierzchem, smacznego ; )