Boczek niedocenionym mięsem jest. W sensie wędzimy go, pieczemy, gotujemy ale głównie po to aby położyć go na kanapce. Nie, nie to że źle robimy, ale boczek może sprawdzić się też jako danie obiadowe. I właśnie dziś chcę Wam taki właśnie boczek na obiad zaserwować. Będzie rozpływający się w ustach, aromatyczny wprost przepyszny i gwarantuje, że jak tylko go spróbujecie wpiszecie go na stałe do rodzinnego menu 

Boczek w glazurze w stylu chińskim

1-1,5 kg boczku ze skórą
6 plasterków imbiru
3 ząbki czosnku
1 łyżka octu ryżowego
1 łyżka soli
1łyżka cukru

Glazura:
1 łyżeczka startego na drobnej tarce imbiru
½-1 papryczka chilli
2 łyżki miodu
2 łyżki brązowego cukru
3 łyżki sosu sojowego
3 łyżki wody
1 trawa cytrynowa lub 1 łyżeczka startej trawy cytrynowej
Szczypiorek (opcjonalnie do dekoracji)

W garnku zagotowujemy wodę z plasterkami imbiru, czosnkiem, octem, solą i cukrem – gotujemy 1-2 minuty. Do gotującej się wody wkładamy boczek i gotujemy go godzinę. Boczek wyjmujemy i studzimy, następnie kroimy go w kostkę.
Na głęboką patelnie wlewamy 1 łyżkę oleju, dodajemy połamaną trawę cytrynową, przeciśnięty przez praskę czosnek, posiekaną drobno papryczkę chilli i starty imbir – smażymy 1 minutę. Dodajemy miód, cukier brązowy, sos sojowy i wodę – gotujemy kolejną minutę. Następnie na patelnie wkładamy pokrojony w kostkę boczek i smażymy wszystko razem około 8-12 minut, aż cały płyn odparuje a boczek pokryje się apetyczną, lepką, złocistą glazurą.
Tak przygotowany boczek serwujemy z ryżem ugotowanym na sypko, przed podaniem posypujemy go posiekanym szczypiorkiem, chilli i imbirem, smacznego 😉