W okresie przed świątecznym w sklepach białych kiełbas do wyboru do koloru. Są surowe i gotowane, z mniejszą lub większą zawartością mięsa (wiemy jak jest) – te lepsze i te gorsze. Jest w czym wybierać, ale szczerze nie ma to jak przygotowana przez nas samych. Jej przygotowanie w domu to naprawdę nie problem, tym bardziej, że prawie każda maszynka do mięs na końcówkę do kiełbasy. Jelita można kupić teraz prawie w każdym supermarkecie i sklepie wędliniarskim więc naprawdę zachęcam Was do eksperymentów. Przepisów na białą kiełbasę mam całe mnóstwo ale w tym roku postawiliśmy na recepturę Szefa Sebastiana Kornackiego, może i Wy się skusicie?

Biała kiełbasa z boczkiem i cebulą

½ kg łopatki wieprzowej
400 gram karkówki wieprzowej
150 gram wędzonego boczku
100 gram słoniny
1 duża cebula
6-8 ząbków czosnku
2-3 łyżki majeranku
18-20 gram soli peklowej
1 łyżka pieprzu grubo mielonego
15 ziaren ziela angielskiego
5 liści laurowych
1 szklanka zimnej wody
1 łyżka oleju
Ok. 3 metrów jelita wieprzowego

Łopatkę, karkówkę, boczek i słoninę kroimy w kostkę. Mięso mieszamy z solą peklową i majerankiem. Przekładamy do miski, posypujemy zielem angielskim i liśćmi laurowymi i odstawiamy na minimum 6 godzin (najlepiej na całą noc).
Flaki moczymy w letniej wodzie.
Ziele angielskie i liście laurowe wyjmujemy. Łopatkę i karkówkę mielimy na sitku o dużych oczkach (u mnie 12), a boczek i słoninę na małych (u mnie 8).
Cebulę kroimy w drobniutką kostkę i smażmy ja na 1 łyżce oleju aż nabierze złotej barwy (uwaga, żeby się nie przypaliła).
Do szklanki zimnej wody dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i pieprz – mieszamy. Do zmielonego mięsa dodajemy mieszankę zwody z czosnkiem i pieprzem i podsmażoną cebulą wyrabiamy je około 20 minut – odstawiamy na 30 minut.
Namoczone jelita naciągamy na nadziewarkę i faszerujemy mięsem formując kiełbaski. Kiełbaski układamy na blaszce i zostawiamy na 1-2 godziny do obeschnięcia.
Kiełbasę parzymy w gorącej (nie wrzącej wodzie) przez 20-30 minut. Kiełbasę możemy również wędzić, piec i grillować, smacznego 😉