Bataty cieszą się Waszym dużym zainteresowaniem, co bardzo mnie cieszy. Po faszerowanych w wersji łagodnej (która jak piszą Majka i Kasia była obłędna 😉 ) czas na wersję pikantną. A że aura w końcu zimowa (chociaż nadal bez śniegu), to danie z mocą będzie w sam raz, musicie koniecznie spróbować batata w tej formie 

Bataty faszerowane mięsem na ostro

2 średniej wielkości bataty
1 nieduża cebula
2 ząbki czosnku
500 gram mielonego wołowego mięsa
2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
½ łyżki wędzonej ostrej papryki
½-1 łyżeczki pieprzu Cayenne
½-1 łyżeczki cuminu
½ szklanki domowego bulionu wołowego lub drobiowego
½ szklanki startego żółtego sera
Sól, pieprz
1 papryczka chilli, posiekany szczypiorek (opcjonalnie do dekoracji)

Bataty myjemy, osuszamy dokładnie, przecinamy na pół, skrapiamy olejem i układamy na blaszce do pieczenia wyłożonej pergaminem. Bataty wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy je około 20 minut. Następnie bataty wyjmujemy z piekarnika, odstawiamy na bok by trochę przestygły, a potem za pomocą łyżeczki wyjmujemy z nich miąższ, uważając by nie uszkodzić skórki.
Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju i przesmażamy na nim posiekaną w kostkę cebulę i czosnek. Kiedy cebula delikatnie się zeszkli przekładamy ją na talerzyk a na patelni przesmażamy na złoty kolor mięso. Kiedy mięso się zarumieni dodajemy paprykę wędzoną, pieprz Cayenne i cumin – smażymy 1 minutę. Następnie dodajemy przesmażoną wcześniej cebulę, koncentrat pomidorowy i smażymy kolejne 2-3 minuty. Wlewamy bulion i dusimy mięso pod przykryciem około 15 minut, następnie odkrywamy patelnie, doprawiamy mięso do smaku solą i pieprzem i odparowujemy nadmiar wody (mięso ma być raczej suche).
Wydrążone bataty oprószamy solą i pieprzem i faszerujemy mięsnym farszem, posypujemy startym serem i wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 15-20 minut lub do momentu zarumienienie i rozpuszczenia się sera. Przed podaniem dekorujemy posiekanym szczypiorkiem i chilli np.. jogurtem naturalnym, smacznego 😉