Jak widzicie ten weekend wygląda na Igraszkach zupełnie inaczej, ale to wszystko dlatego, że szykuje się dla Was niespodzianka  Niespodzianka czekała też dziś na mnie, fb we wspomnieniach przypomniał mi o bardzo fajnym wydarzeniu w którym kilka lat temu brałam udział, a na które zaprowadził mnie mój ulubiony australijski chlebek  Warsztaty z pieczywa z Tomkiem Jakubiakiem były bardzo inspirujące o czym możecie się sami przekonać zaglądając na stronę Akademii Smaku na której oprócz obejrzenia relacji możecie pobrać w pdf magazyn z pieczywem w roli głównej, a ja przypominam Wam przepis, który przypadł nie tylko Jury do gustu 

Australijski chlebek śniadaniowy

2,5 szklanki mąki pszennej (nie chlebowej)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
½ łyżeczki soli
1 łyżka oliwy z oliwek
200 ml ciepłej wody
3-4 plasterki prosciutto lub dowolnej szynki
1 garść zielonych oliwek
3 pomidory suszone

Mąkę przesiewamy razem z proszkiem do pieczenia do miski. Do mąki dodajemy sodę oczyszczoną i sól i wszystko razem mieszamy. Pośrodku mąki robimy wgłębienie i wlewamy do niego oliwę i wodę i za pomocą drewnianej łyżki łączymy wszystkie składniki. Kiedy składniki się połączą dodajemy do ciasta posiekane oliwki i pokrojoną w kostki szynkę i pomidory suszone –mieszamy raz jeszcze. Ciasto przekładamy na stolnicę podsypaną mąkę i zagniatamy ciasto aż stanie się jednolite. Z ciasta formujemy kule i za pomocą noża nacinamy ciasto na pól, to jeszcze raz na pół i każda powstałą połowę na pół. Tak przygotowane chleb wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy 25-20 minut.
Upieczony chlebek przekładamy na kratkę i odstawiamy do przestygnięcia.

PS Zdjęcie mojego chlebka pochodzi właśnie z warsztatów i ze strony Bosch Home